
Po raz kolejny spotykam się z prozą George’a Orwella i po raz kolejny jest to adaptacja w formie komiksu. Tym razem zaadoptował ją brazylijski tworca i ilustrator Fido Nesti. Po „Folwarku zwierzęcym” trafiłam na bardziej „ciężki” rok 1984. Lektura jednak, może właśnie dzięki rysunkowej adaptacji przeczytała się szybko. Styl rysunku doskonale dopasował się do treści książki. Rysunki są jakby brzydkie, kolorystyka szaro-bura, ludzie przedstawienie w komiksie jakby zniekształceni, przybici. Lektura wywiera wielkie wrażenie i dziś, choć rok 1984 dawno przeminął, to wizja przyszłości stworzona przez Orwella naparwdę może człowiekiem potrząsnąć. Świat trwa w stanie ciągłej wojny. Podzielony na 3 części, które toczą ze sobą wojne. Podobnie społeczeństwo podzielone jest na trzy warstwy: dwie partyjne, z czego jedna jest uprzywilejowana i prole, czyli ludzie z proletariatu. Przerażajace jest wizja policji myśli, gdy nawet we własnych myślach nie można być wolnym. Wszechobecny Wielki Brat obserwujący kazde Twoje posunięcie. Właśnie dlatego Winston, bohater powieści dostaje się w tarapaty, gdyż nie potrafi zapomnieć wydarzenia z przeszłości. Czy istnieje dla niego możliwość odzyskania wolności? Czy moze na kogoś liczyć, czy też jest zdany jedynie na samego siebie?
Myślę, ze adaptacja jest bardzo udana, ja w kazym bądź razie polecam.
Książkę otrzymałam od wydawnictwa Jaguar.












