Bez kategorii

Dr Eva Asselmann „To much“.

Jest to książka poradnikowa, którą przeczytałam po niemiecku. Gdzieś zobaczyłam zapowiedź i coś mnie w niej poruszyło, tak że postanowiłam się z nią zapoznać. W tej książce też mnie coś poruszyło, tak, że przeczuście mnie nie myliło. Główna myśl to: W tym świecie dzieje się za dużo, nie potrafimy tego opanować, po prostu nie potrafimy sobie z tym poradzić. Autorka analizuje przyczyny tego stanu i skutki jakie na nas wywiera. Znajduje się także praktyczna część, jak poradzić sobie z problemami, które rodzą się w tej sytuacji: niepewnością, wyczerpaniem, czy brakiem wiary w samego siebie. Może nie byłam w stanie zapamiętać wszystkiego, nie robiłam także notatek jednak po lekturze tej książki, poczułam się jakby silniejsza.

Nie sposób nie wspomnieć o warstwie językowej książki. Po prostu ciągle zatrzymywałam się na jakimś zdaniu wartym zapamiętania. Kilka z nich naprawdę zapisałam sobie. Pozwolę je sobie tu przytoczyć po niemiecku. To mój drugi język, więc takie pozostaną. A zakończenie mi po prostu mnie rozwaliło.

„Doch es gibt Auswege, selbst dann, wenn verloren scheint”

„Sicherheit ist mehr als ein Versprechen“.

„Was wir erinnern, ist selten das, was war. Es ist das, was hilft, uns zu verorten. Wir filtern, deuten, glätten in der Rückschau. Nicht aus Täuschung, sondern aus dem Wunsch nach Sinn.
Die Vergangenheit wirkt geordnet, weil wir ihren Ausgang kennen. Die Zukunft dagegen bleibt offen – und das lässt uns hoffen: dass aus dem, was heute brüchig scheint, eines Tages etwas wird, das trägt.“

AM ENDE: DEIN KLANG

Die Welt bleibt laut. Reize überlagern sich, Schlagzeilen fluten, Erwartungen drängen. Manchmal scheint es, als ginge die eigene Stimme im Chaos unter. Doch wenn du innehältst, spürst du einen Ton – leise, und doch unverkennbar deiner. Zuerst kaum wahrnehmbar, dann klarer, je länger du lauschst. Er bleibt, selbst wenn ringsum alles rauscht.

Oft genügt ein Schritt, ein Gedanke, ein einziger Atemzug. Unscheinbar und doch genug, um deinen Ton neu zu entdecken. Es geht nicht darum, laut zu sein, sondern ihn zu halten. Den eigenen Klang zu finden und zu entfalten. Manchmal wächst daraus etwas Größeres: Dein Ton verbindet sich, wird Teil einer Melodie, die über dich hinaushallt. Selbstwirksamkeit beginnt klein – und sie reicht weit.

Bez kategorii

Maja Lunde “Czas zatrzymany”.

Maja Lunde „Czas zatrzymany”

Czy wiecie, że zapisałam się do książkowego klubu dyskusyjnego? Pierwszym zadaniem jest przeczytanie właśnie tej książki. Może dzięki temu uda mi się znów ożywić mój książkowy profil?

Książka opowiada historię zatrzymanego czasu. Pewnego dnia w czerwcu czas po prostu staje. Ludzie nie rodzą się ani nie umierają. Choroby się zatrzymują. Książka pokazuje, jakie konsekwencje ma to dla różnych osób – mamy tu kilku bohaterów z własnymi historiami. W końcu wszyscy rozumieją, że tak dalej nie może być. Pora posunąć czas znów do przodu.

Maja Lunde pisze, jakby tworzyła poezję. Uwielbiam taką prozę, która każe nam się zastanowić nad światem i naszym miejscem w nim. Co jest dla nas tak naprawdę ważne?

Najbardziej ujęły mnie słowa, którymi autorka zakończyła książkę.

“Bo wy musicie iść dalej beze mnie, musicie dorosnąć i żyć, dochować się własnych dzieci i wnuków, tak ma być. I zatrzymuję ten czas, tę chwilę w dzisiejszą noc, zatrzymuję ją dla was, dokładnie ten moment.”

Bez kategorii

Elle Kennedy “Podbój”.

Kolejna pozycja z cyklu Off-Campus od Elle Kennedy. Odkryłam te powieści jakiś czas temu i pomyślałam, że są naprawdę fajne. Jak widać, nie tylko ja tak uważam, ponieważ na Amazon Prime Video właśnie pojawił się serial Off-Campus.

Jest to historia Hannah i Garretta, czyli według chronologii ta najwcześniejsza. Ja tym razem przeczytałam historię Deana i Allie, która jest druga w kolejności i już powoli pojawia się w serialu. W kolejnym sezonie to właśnie ta historia ma być pokazana. Mnie już udało się ją przeczytać.

Allie Hayes właśnie rozstała się z chłopakiem i po prostu przed nim ucieka do mieszkania chłopaków z drużyny hokeja. Chciała tylko na weekend uciec od problemów. A skończyło się na dzikim seksie z Deanem Di Laurentisem. Obojgu tak się to spodobało, że postanawiają to kontynuować, po prostu mieć przyjemność w postaci niezobowiązującego seksu. Przecież oboje są tacy sami, prawda? A co jednak, jeśli jedno z nich zapragnie czegoś głębszego? Kto to będzie? Jak to się zakończy? Jak zwykle polecam wam tę książkę i serial oczywiście też.

Bez kategorii

Carl Sagan “Odmiany doświadczenia naukowego”.

Jak widzicie ostatnio czytam tylko na czytniku. Tempo czytania jest u mnie raczej ślimacze, tempo pisania recenzji zdecydowanie jeszcze bardziej ślimacze. Ale czy czyta się na wyścigi? W moim przypadku dawno przestałam się tym stresować. Nie założeń typu przeczytam ileś tam książek na miesiąc, czy na rok. Pewnie tak pozostanie.

A wracając do książki to są to zapisy wykładów uniwersyteckich Carla Sagans z lat 80tych- próba odpowiedzi na pytanie o istnienie Boga. Autor poszukuje tej odpowiedzi w różnych aspektach naukowych, historycznych, czy socjologicznych. Przede wszystkim jednak jest kilka różnych definicji Boga. I tak naprawdę nie wiadomo czego ludzie tak naprawdę szukają. Rozważania autora są naprawdę ciekawe i choć w wielu momentach nie potrafiłam podążyć za jego tokiem myślenia, to uważam, że była to lektura wartościowa. I tak naprawdę, odpowiedzi na to pytanie musimy udzielić sobie sami.

Bez kategorii

Helen Fielding “Bridget Jones. Szalejąc za facetem”.

Słuchajcie, jak wzięłam się za tę książkę to od razu wiedziałam, że długo mi się z nią zejdzie. Z jednej strony tempo mojego czytania bardzo spadło, z drugiej nie spodziewałam się czegoś bardzo zajmującego. Gdy była moda na Bridget Jones, jakieś 20 lat temu, jakoś nie wpadły mi te książki do ręki. Oglądałam za to pierwszy film i nie powiem, był bardzo zabawny. Nawiązanie do Jane Austin było nawet ciekawe.

Tym razem zaintrygowała mnie fabuła, a także rozterki bohaterki, ponieważ jest w moim wieku. Bridget została wdową i próbuje sobie poradzić w życiu sama z dwójką dzieci. Na szczęście nie ma problemów finansowych, nie jest kompletnie samotna, ma grono przyjaciół na których może liczyć, a także pomóc mamy. Jednak serce chciałoby znów się zakochać by po prostu mieć tę drugą osobę. Bridget wpada w wir randek … internetowych jak przystało na obecne czasy. Czy jednak nie szuka czegoś daleko, co jest blisko?

Przyjemna lektura, jednak nie wciąga. Jest wesoło a czasem i refleksyjnie.

Książka jest lustrem naszych czasów.

Za lekturę dziękuję wydawnictwu Zysk i s-ka.

Bez kategorii

Dawid Sowilo „Od nowa. Masz tylko jedno życie!”

Czy czytujecie książki poradnikowe? Przyznam, że zdarza mi się. A więc nie jest tego zbyt wiele. Książkę tę otrzymałam w wersji elektronicznej do recenzji dzięki uprzejmości autora.

Poradnik ten chce dopomóc Wam do prowadzenia lepszego życia i zrealizowania marzeń. Chodzi przede wszystkim o plany finansowe, np. Założenie własnej działalności. Autor dość dokładnie omawia zalety i wady różnych typów własnej działalności. Natomiast aby zrealizować marzenia trzeba najpierw przyjrzeć się samemu sobie, swoim na nawykom, postrzeganiu samego siebie, a także stanowi własnego zdrowia psychicznego i fizycznego. Oba te aspekty wzajemnie się wspierają i przenikają. Właśnie ta część poradnika zainteresowała mnie najbardziej. I to właśnie. Z tej części przejęłam najwięcej dla siebie. Wszystko napisane jest przystępnym i prostym językiem.

Polecam.

Bez kategorii

Ada Kussowska “O, Ida!”

Ciekawa byłam tej książki bardzo. Jak w polskich realiach sprawdzi się taki format? Romans w korporacji z mocnym wątkiem erotycznym? Sprawdził się naprawdę dobrze. Czytało się bardzo fajnie, choć nie brak tej książce tematów, które znam sama bardzo dobrze. Jak ułożyć sobie życie po 30 mając na koncie zranienia wewnętrzne, emocjonalne blokady i po prostu strach przed otwarciem się na drugiego człowieka? Bo tak naprawdę każda z tych trzech bohaterek musi mierzyć się właśnie z tymi samymi, podobnymi problemami.

Trzy przyjaciółki: Ida, Berni i Natalia pracują razem w jednej korporacji w centrum Katowic. Niespodziewanie firmę przejmuje niemieckie kierownictwo, które oczywiście postanawia odwiedzić filię w Polsce. Jeden z szefów niepokojąco pociąga idę jako mężczyzna. To przyciąganie jest wzajemne. Ale czy ten romans może się udać? Czy nie pojawia się przez to problemy w pracy? Koleżanki Idy także poznają kogoś, jednak nie do końca potrafią się przed nimi otworzyć. Wszystko wydaje się tak trudne i skomplikowane. A może znają się jednak jakieś rozwiązania?

Książkę szczerze polecam, choć nie przeczytałam jej szybko, ale to raczej ogólny problem z moim czasem ostatnio.

Za książkę dziękuję wydawnictwu Zysk i S-ka.

Bez kategorii

Anna Klejzerowicz „Kuźnia przeklętych”.

Nie jestem ogromną fanką kryminałów. Rzadko kiedy akcja potrafi mnie wciągnąć, zakończenie też mało zaskakuje. Krótko mówiąc: zwykle wieje nudą.

„Kuźnia przeklętych” niestety też mnie nie do końca porwała. Czytała się niestety bardzo powoli. Sympatyczni bohaterowie, ale akcja była niestety bardzo przeciętna. W starej kuźni na w Kryszewie, na przedmieściach Gdańska znaleziono zwłoki młodego radnego. Kto stoi za tym zabójstwem? Jakie znaczenie na przy tym historia miasteczka i tej podupadłej starej kuźni? Miejscowa redaktorka gazety próbuje na własną rękę rozwikłać zagadkę. Pomagają jej życzliwi mieszkańcy, koleżanka z gazety, a także… policja.

Niestety w książce zabrakło napięcia. Czytało się ledwie letnio, bez zacięcia. Na plus, jak już napisałam wcześniej, są sympatyczni bohaterowie, a także koloryt lokalny- wspaniałe zakorzenienie akcji w historii miejsca. Wprawdzie sama nie pochodzę z tego regionu, ale było naprawdę ciekawie poznać historię tych okolic.

Za książkę dziękują wydawnictwu Purple Book.

Bez kategorii

Dagmara Zielant-Woś „Lato drugich szans“.

W końcówce jesieni i na początku zimy przeczytałam pozycje, której akcja dzieje się latem. A jednak nie jest to pozycja z gatunku: lekki, letni romans. Pojawiają się tutaj ważkie i trudne tematy, które zostały potraktowane z należytą uwagą. Odrzucenie przez matkę, przemoc w małżeństwie, rozwód, choroba nowotworowa to problemy, z którymi muszą mierzyć się nasi bohaterowie.

Scott i Iris poznają się jako młodzi ludzie. Iris jest siostrą najlepszego przyjaciela Scotta- Holdena. Młodzi natychmiast się w sobie zakochują i planują wspólną przyszłość. Jednak ich drogi się rozchodzą i każde z nich znajduje innego partnera. Scott jest po rozwodzie i praktycznie sam wychowuje dwie małe córeczki, dodatkowo pozostając w konflikcie z byłą żoną. Iris żyje w związku z przemocowym mężem . Spotykają się po 10 latach, gdy Iris odchodzi od męża i potrzebuje pomocy. Czy stare uczucie ma szansę na nowo odżyć?

Książka mimo trudnych tematów emanuje optymizmem i jest napisana z ogromnym wyczuciem i ciepłem. Czuć w niej też mimo wszystko atmosferę lata i swobody. Czyta się świetnie.

Zdjęcie już na tle choinki! Książkę postanowiłam zostawić w jednym z regałów, w których można wymieniać się książkami. Niech znajdzie kolejnego czytelnika!

Za książkę dziękuję wydawnictwu Nova Res.

Bez kategorii

Nikki Erlick „Miara życia”.

Pewnie każdy i każda z nas zastanawia się czasem, jak długo będzie żyć. A co by było gdybyśmy nagle dostali gotową odpowiedź? Ten niesamowity pomysł stał się zalążkiem tej książki. Muszę przyznać, że autorce udało się znaleźć naprawdę coś oryginalnego, co od początku może zaciekawić czytelnika. Pewnego dnia w marcu cała ludzkość , wszyscy, którzy ukończyli 22 lata otrzymują tajemnicze pudełka z napisem: Miara życia. Po ich otworzeniu okazuje się, że są w nich sznurki, dzięki którym można się dowiedzieć o długości swojego życia. Oczywiście wywołuje to rewolucję w życiu wszystkich ludzi. My możemy obserwować kilka wybranych osób na terenie Stanów Zjednoczonych. Mamy tu naprawdę ciekawy przekrój społeczny i etniczny. Od kandydata na prezydenta po zwykłych żołnierzy, architekta czy nauczycielkę. Każdy z nich ma różnej długości sznurek, jest także osoba, która pudełka nie otworzyła. Generalnie świat zaczyna się dzielić na długo- i krótkosznurkowców. Oczywiście ci drudzy są traktowani gorzej, jako że i tak długość ich życia jest przecież ograniczona.

Książka jest ciekawa i ciekawym zabiegiem jest oglądanie wydarzeń z perspektywy wielu osób. Jest to książka o tym jak coś może podzielić świat, skłonić ludzi do dyskryminacji a zarazem także dyskusji o tym, co czyni z nas ludźmi. Skłania do myślenia.

Książkę przeczytałam w wersji elektronicznej dzięki uprzejmości wydawnictwa Sonia Drąga.