Bez kategorii

Izabela Zawis „Królowa nocy”

Królowa nocy… Poetycki tytuł zachęca do sięgnięcia po tę pozycję. Czy rzeczywiście warto? Mam na ten temat nieco mieszane uczucia.

Na początku książki poznajemy Oliwię- studentkę trzeciego roku farmakologii. Znajduje się ona na rozdrożu, bowiem okazuje się, ze pieniądze z kredytu studenckiego jednak nie wystarczą do końca studiów. Oliwia musi poszukać dodatkowej pracy, która w miarę szybko pozwoli na zdobycie potrzebnych funduszy. Oliwia natrafia zatem na ofertę klubu, w którym jak się okazuje nie będzie pracować jako zwykła kelnerka. Oliwia nie ma zamiaru przyjąć tej propozycji, nie potrafi jednak zapomnieć o właścicielu klubu, który wywarł na niej błyskawicznie niesamowite wrażenie. Okazuje się, ze Oliwia nie jest do końca taką zwykłą studentką, jak to sie wydawało na początku książki. Jak potoczą się jej losy i losy jej romansu z Leonem?

Z mojego punktu widzenia książka jest mało wiarygodna. Oliwia ni z tego niż owego okazuje się mistrzynią polski w tańcu na rurze, która ma ponad 200 tys. flowerów na Facebooku. Mając takie kwalifikacje mogła podjąć pracę w dowolnym klubie nie siląc się na większe szukanie. Akcja książki jest mało zajmująca, niewiele sie w niej dzieje. Trudno też uwierzyć w większe uczcie między parą głównych bohaterów, ich rozmowy się nie kleją, łączy ich oprócz seksu i zamiłowania do jedzenia makaronu niewiele. Potwierdza to także zakończenie książki. Opisy seksownych tańców są zwyczajnie nudne, bazują na szczegółowym opisaniu ruchów kończyn i ciała bohaterki. Powiem szczerze, ze spodziewałam się po tej książce dużo więcej i nawet watek kryminalny nie był w stanie jej uratować.

Można przeczytać, ale nie spodziewajcie sie zbyt wiele.

Za książkę przedpremierową dziękuję wydawnictwu Novae Res.

https://novaeres.pl/

Bez kategorii

Dariusz Lechański „Nuta”

Książka napisana jest w konwencji baśni. W pewnym państwie narodził się chłopiec- David Archer- inny od reszty dzieci, od wszystkich ludzi. Rodzi się w zupełnej ciszy, nie wydaje żadnego dźwięku. Jednak jak się okazuje świat dźwięków bardzo go interesuje, dziecko skupia się na słuchaniu i rozpoznawaniu nawet najmniejszych, niezauważanych przez innych dźwięków. Gdy wreszcie zaczyna mówić nie panuje nad swoim językiem, staje się powoli dziwakiem i kiedy traci rodziców ma szczęście, że odnajduje go oddany swojej pracy pan Ledlow, który prowadzi szkołę muzyczną dla dzieci. Tutaj David odnajduje spokój, choć nie na długo. Jego poszukiwania nuty idealnej, melodii nieodkrytej przez człowieka zaprowadzi go jeszcze dalej. Czy uda mu się spełnić swoje pragnienie?

Tak, jak już wspomniałam książka jest napisana w konwencji baśni. Pojawiają się w niej przeróżne postaci, jednak widać typowy dla baśni podział na dobro i zło. Przygody bohatera nie układają sie w jakąś całość, porusza się po prostu dalej od miejsca do miejsca pozostawiając za sobą kolejne miejsca i osoby. I jak to w bajkach bywa, wszystko zakończy się happy endem. W jakimś stopniu książka ta przypominała mi „Pachnidło” Patricka Süßkinda, bohater przypomniał w swojej obsesji stworzenia czegoś nadprzeciętnego bohatera Süßkinda. Myślę, że Lechańskiemu udało się stworzyć ciekawą prozę pełną pytań o kondycję obecnego świata.

Egzemplarz przedpremierowy otrzymałam od wydawnictwa Novae Res.

https://novaeres.pl/

Bez kategorii

Lucy Maud Montgomery „Pat ze Srebrnego Gaju”

Każdy, kto pokochał Anię z Zielonego Wzgórza polubi zapewne Pat ze Srebrnego Gaju. Poznajemy ją jako 6cio letnia dziewczynkę. Książka kończy się, gdy Pat ma 18 lat. Przeżywamy zatem dzieciństwo i młodość Pat w Srebrnym Gaju- miejscu, które ukochała najbardziej na świecie i którego nigdy w życiu nie pragnie opuścić. Mam tu kochającą rodzinę, przyjaciół, czuje się najlepiej na świecie. Mamy wgląd jakby wycinkowy w jej dzieje. Autorka przedstawia nam momenty z życia dziewczynki: narodziny młodszej siostry, spotkanie najlepszego przyjaciela, Szkraba, wizyty u ciotek na Zachodnim wybrzeżu, rozpoczęcie nauki w szkole, poznanie przyjaciółki Bietki, długą chorobę i rekonwalescencję… Takie zwyczajne życie w latach dwudziestych ubiegłego wieku. Oczywiście Pat jest istotą wrażliwą, przywiązuje się do przyrody, widzi ciągle coś, co jest piękne i warto to zapamiętać. Uwielbia zwierzęta na farmie, kocha swoją rodzinę i przyjaciół. Jest to powieść o wartościach, o tym, co w życiu jest najważniejsze: rodzina, przyjaciele, przywiązanie do własnego miejsca na ziemi. Jak zwykle u L.M.Montgomery nie brak także postaci i momentów komicznych, które rozweselą codzienność. Warto wspomnieć o całej zgrai wesołych kociaków, które umilają życie na farmie. Wszystko to napisane z sercem i ciepłem, które sprawia, ze w tak dobrym świecie chciałoby się pozostać na zawsze.

Bez kategorii

Jolanta Sad „Zmiana.”Tom I

Książka od razu przyciągała mnie intrygującą okładką. Nie zawiodłam się na niej.

Anna jest zwyczajną dziewczyną, która na skutek niemiłego zbiegu okolicznośći traci pracę i postanawia zacząć wszystko od nowa. Wyjeżdża do innego miasta, ale mimo złych okoliczności znajduje szybko pracę i przyjaciół. Wciąż jednak nie może zapomnieć o mężczyźnie, który pojawił się na chwilę w jej życiu tuż przed wyjazdem. Nieoczekiwanie ten mężczyzna- Nicolas odnajduje ją i zaprasza do swojego życia tak odmiennego od życia Anny. Nicolas wydaje się być bogatym snobistycznym mężczyzną, jaki jest naprawdę? Co połączy tę dwójkę? I czy wszystko skończy się happy endem?

Zakończenie książki sprawia, że jeśli tylko będę mogła sięgnę po drugą część. Książka może zaciekawić czytelnika. Oprócz głównego wątku ciekawe są wątki poboczne. Każde z bohaterów tęskni za miłością i ciepłem, bowiem nie otrzymuje ich wiele ze strony bliskich. Książka emanuje pewną tajemniczością, akcja jest ciekawa, lecz podana w sposób nieoczywisty, mimo dość przewidywalnych jej zwrotów. Na pewno sięgnę po kolejne części.

Książkę otrzymałam od wydawnictwa WasPos.

https://www.waspos.pl/

Bez kategorii

Sasza Hady „Zefiryna i księga uroków”

Sympatyczna pozycja dla dzieci i młodzieży polskiej autorki o pseudonimie Sasza Hady, znanej głownie jako autorka kryminałów. I rzeczywiście tutaj także mamy kryminalną fabułę osadzoną w baśniowej scenerii.

Zefiryna jest niepokorną księżniczką w Malgrecji, chodzi swoimi ścieżkami, nie dba o maniery, jest chłopczycą i ciągle poszukuje przygód. Tym razem odwiedza księżniczkę Lineę na dworze w zaprzyjaźnionym królestwie Sarbancji. Księżniczka Linea posiada magiczne zdolności. Zefiryna przybywa na dwór przyjaciółki i okazuje się, że czeka tu na nią zagadka do rozwiązania. Zefiryna rozpoczyna prywatne śledztwo obfitujące w mnóstwo przygód. Czy uda jej się rozwiązać zagadkę?

Książkę świetnie sie czyta. Wartka akcja na pewno spodoba sie dzieciom. Sympatyczna główna bohaterka ma zdolność do popadania w tarapaty, z których jednak udaje sie jej wyjść bez szwanku. Książka jest pełna humoru, zabawnych postaci i sytuacji. Autorce udało się także trzymać czytelnika cały czas w napięciu. Przedstawiony fantastyczny świat jest spójny. Czytając trzymamy kciuki dla księżniczki i życzymy jej powodzenia. Czytałam z uśmiechem na twarzy 🙂

Premiera książki: 15.04.2020.

Za udostępnienie książki dziękuję Wydawnictwu Literackiemu.

https://www.wydawnictwoliterackie.pl/

Bez kategorii

Jennifer Rosner „Żółty ptak śpiewa”

Przepiękna literatura, bardzo wzruszająca, mimo, że trudna, smutna, to jednak po przeczytaniu tej pozycji „rośnie” w nas tyle pozytywnych odczuć.

Latem 1941 Róża i jej córka Szira, które są Żydówkami ukrywają sie w stodole u Państwa Wiśniewskich. Nikt nie może się dowiedzieć, że tam są. Obdarzona talentem muzycznym Szira, która jest przecież jeszcze małą, ledwie pięcioletnią dziewczynką nie potrafi zrozumieć, dlaczego nie wolno głośno rozmawiać, śpiewać, bawić się jak każde dziecko. W przetrwaniu bez ruchu i w ciszy pomaga jej wymyślony żółty ptaszek, który potrafi wyśpiewać dla niej każda melodię. Matka i dziewczynka maja tylko siebie i udaje im się przetrwać wiele dni w stodole. Przychodzi jednak chwila, że dla dobra dziecka matka musi się z nią rozstać. Czy kiedykolwiek się jeszcze odnajdą?

Tak, jak już wyżej napisałam jest to przepiękna, przejmującą literatura. O sile muzyki i miłości matki i córki. O miłości do muzyki, która łączy jej obie. Siłą muzyki jest, że nawet w bardzo trudnych sytuacjach bez wyjścia daje nadzieję, potrafi sprawić, że przenosimy się do innego pełnego pięknych przeżyć świata, potrafimy wzbić się ponad wszystko co nas przybija, sprawia, ze jesteśmy ludźmi. Dodam, ze sama jako dziecko odczułam już siłę muzyki, pamiętam, że ciągle śpiewałam (obecnie też śpiewam w chórze), więc w pełni rozumiem mała Szirę. Rozumiałam także uczucia matki, która straciła dziecko. Nie wiem, czy potrafiłabym znaleźć się na jej miejscu…

Książkę przekazało mi wydawnictwo Otwarte. Premiera książki już 11 marca.

https://otwarte.eu/

Bez kategorii

Edyta Czepiel „Jasne, błękitne okna”

Muszę powiedzieć, ze czytałam tę książkę już po raz drugi. Pierwszy raz w 2008 roku, gdy była dość świeża pozycja na rynku czytelniczym. Książka powstała na podstawie scenariusza filmu pod tym samym tytułem w reżyserii B. Lindy.

Przyznaję, że kompletnie nie pamiętałam tej książki z poprzedniego czytania, czytałam ją tak jakby od nowa. Beata i Sygita przyjaźnią się od dzieciństwa. Wychowywały się w małym prowincjonalnym miasteczku. W dorosłym życiu ich drogi się rozchodzą, jednak w chwilach trudnych nadal mogą liczyć na siebie. Takie właśnie chwile nagle pojawiają się w życiu obu kobiet.

Ogółnie opowieść można by chyba zmieścić na połowie tego ile zajmuje książka. Byłoby ciekawiej, gdyby autorka nie siliła się na dziwny, niby poetycki język. Poświęca wielka uwagę niepotrzebnym szczegółom, każda postać jest jakby karykaturalna, posiada swoje atuty, które według mnie nie istnieją w normalnym życiu. Beata ma nadnaturalnie duże kciuki, porusza się i wygląda jak cowboy, Sygita ma rozłożyste biodra, Marek zarzuca jadrami itd. To wszystko dodatkowo ukwiecone jest niezrozumiałymi absurdalnymi porównaniami. Np. „Głos jest podobny do siekania pietruszki”. A co to takiego?

Myślę, ze ta opowieść ma potencjał, który zagubił się w dziwacznej, niepotrzebnie wynaturzonej narracji. Ciekawa jestem, jak to wygląda w wersji filmowej.