
Ksiązka, jak przeczytałam na okładce, zyskała niezły rozgłos. Wydana w 1979 r. Opisuje wydarzenia przełomu lat 60-tych i 70-tych. Moje wydanie jest z 1988. Czyli literatura juz nienajnowsza. Jednak godna uwagi. Narratorem jest 17-letni David, który opisuje historię swojej miłości do 16-letniej Jade. Miłości tak intensywnej, że w końcu rodzice dziewczyny zaniepokojeni rozwojem stuacji zarządzają zakochanym przerwę od widywania się- tak dla uspokojenia rozszalałych hormonów. David jednak nie może pogodzić się z tą decyzją, w przypływie chwili postanawia podpalić dom rodziny swojej wybranki- Batterfieldów. Od tej pory jego życie wali się w gruzach- za karę „ląduje” w szpitalu psychaitrycznym i otrzymuje zakaz kontaktowania się z rodziną Baterrfieldów. Jednak po wyjściu ze szpitala nie może uwolnić się od mysli o Jade i postanawia ją odszukać…
Wierzę, zę ksiązka na owe czasy była obrazoburcza, mocna, lub przynajmniej interesująca. Obecnie często jednak zatrącała o niesmak, miłość kojarzy się z czymś wzniosłym, szlachetnym, a tu z tego ducha jakby niewiele pozostało. Opiera się głownie na kontakcie fizycznym, nie bardzo można uwierzyć w duchową więź głownych bohaterów. Uważam jednak, ze warto ją było przeczytać, jako „dokument” czasów hipissowskich.
Podobno na podst. tej powieści nakręcono film. Ciekawa jestem, czy lepszy niż książka.
















