Bez kategorii

Natasza Socha, Magda Mazur „Drogi Święty Mikołaju”

Zbliżają się święta Bożego Narodzenia. Bohaterami ksiązki są trzy pary: Karolina i Karol, Matylda i Mikołaj (matka i syn) oraz Renata i Tomasz. Muszę przyznać, że jeszcze nie spotkałam książki, w których bohaterami byłyby pary. Rozdziały z ich perypetiami przeplatają się nawzajem, widać, że autorki umiejętnie potrafią budować napięcie, choć problemy opisywane w książce są być może dość standartowe: zdrada, rozwód, apodyktyczna matka, samotne rodzicielstwo. Tak naprawdę to żadna z tych par nie jest idealna, ale opisywane są one z niebywałą sympatią i ciepłem. Wszystkie te osoby połączy na koniec… no tak tego nie będę już zdradzać, ale jeśli chcecie poszukać świątecznej magi i ducha świąt to śmiało możecie sięgnąć po tę książkę.

Postanowiłam znów ożywić ten blog- to takie noworoczne postanowienie. Po przeniesieniu na nowe miejsce po prostu zacznę od nowa, trzymajcie kciuki 🙂

Bez kategorii

Małgorzata Garkowska „Zapomnij o nim”

Dzień dobry! 

Dziś chciałabym zachęcić Was do lektury książki Małgorzaty Garkowskiej „Zapomnij o nim”

Książkę przycztałam w okresie przedświątecznym, myślę, że to dobry czas na tego typu lekturę. Akcja także rozpoczyna się w okresie świątecznym i tak też kończy, spinając jakby klamrą wydarzenia opisane w książce. Mamy tu trójkę bohaterów: Annę, którą dotknęła osobista tragedia, a która mimo to potrafii okazać współczucie i pomoc zupełnie sobie nieznanej Ewelinie. Ta właśnie Ewelina, która próbuje odszukać ojca swojego nienarodzonego dziecka, oraz Artur, który nie może zapomnieć o nieznajomej, której próbował pomóc w sklepie. Losy tej trójki dziwnie splatają się ze sobą, aby okazać, że są sobie po prostu wzajemnie potrzebni.

Ta niebanalna historia skłania do refleksji na temat wzajemnego pomagania sobie nie tylko w okresie bożonarodzeniowym. Pokazuje, jak wiele może zmienić się życiu, gdy otworzymy się na innych. To historia o sile nadzieji i szukaniu rozwiązań nawet w najtrudniejszych momentach życia. Napisana językiem pełnym zadumy i refleksji. Może i nam przydałoby się przystanąć i pomyśleć nad swoim życiem?

Książkę oczywiście serdecznie polecam.

Książkę otrzymałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Zyski i s-ka.

Bez kategorii

Melinda Gates „Moment zwrotny”

Dzień dobry!

Dziś mam dla Was recenzję ksiązki Melindy Gates „Moment Zwrotny”. Tak, tak, pani Melinda Gates to żona słynnego Billa Gatesa założyciela Microsoftu. Oboje poznali się właśnie w tej firmie, ale po narodzeniu pierwszego dziecka Melinda zrezygnowała z pracy aby zająć się pracą charytatywną w fundacji Melindy i Billa Gatesów na rzecz wyrównywania szans na świecie i zwalczania biedy. W tej właśnie książce przeczytamy o jej doświadczeniach w tej pracy.


Książka zaczyna się jednak od opisu momentu zwrotnego: to moment, gdy ktoś uwalnia się od starych przywyczajeń i nawyków aby osiągnąc coś więcej, coś co daje wiele nie tylko tej osobie ale i całej społeczności. I takie momenty opisuje właśnie Melinda w tej książce, aby dojść do wniosku, że momentem zwrotnym dla całej ludzkości jest wzmocnienie roli kobiet w społeczeństwie i dążenie do tego, aby były traktowane na równi z mężczyznami. Może nie uwierzycie, ale są społeczeństwa, gdzie kobiety nie maja żadnych praw, kobiety nie mogą dostawać tej samej zapłaty co mężczyźni, dziewczynki nie mogą uczęszczać do szkoły, kobiety wykonuja nieodpłatną pracę, praktykuje się wydawanie nieletnich dziewczynek za mąż… Wszystko to Melinda mogła zobaczyć własnymi oczyma. Ksiązka jest czasami bardzo dramatyczna. Jednak jest też w niej optymizm, bo pokazuje inicjatywy, które działają na rzecz zmiany tych nawyków i uprzedzeń. Jest to bardzo trudne, bo należy zmienić mentalnośc całych społeczeństw. Inicjatywy, które czasami zaczynają pojedyńcze osoby przekonane o słuszności swoich celów. Nade wszystko jednak wypływa z tej książki przesłanie o sile miłości, bo to ona porusza wszystkich do zmiany myślenia… Mocno kibicuję fundacji pani Melindy Gates, bo do zrobienia jest jeszcze bardzo wiele…

Książkę otrzymałam od wydawnictwa Zysk i s-ka.

Bez kategorii

Renzo Podesta „Warpaint”

Dziś chciałabym zachęcić Was do przeczytania komiksu „Warpaint” argentyńskiego autora Renzo Podesta.

Pozycję tę otrzymałam dzięki uprzejmośći wydawnictwa Madioca.

Trafi w Wasze ręce świetnie wydany komiks narysowany z epickim rozmachem. Tradycyjna nazwa: epos, a także podział na akty nawiązuje do eposów rycerskich średniowiecza, czy antyku, takich jak saga o Niebelungach, czy Iliada. Głównym bohaterem jest wojownik, którego żywiołem jest walka, całe życie spędził na wojnie. Otrzymujemy zatem obrazy z pola walki, pełne brutalnych scen, główny bohater zapamiętuje się w walce, aż w końcu ginie. Po śmierci trafia do dziwnej krainy, gdzie spotyka trzy kobiety: staruchę, dziewicę i matkę. Są to mitologiczne parki- prządki ludzkiego losu. Te obiecują mu powrót na ziemie i wyzwolenie od walki. Za cenę spokoju musi jednak powrócić na ziemię w postaci ducha bez celu, niezauważanego przez innych ludzi. Bohater może także wrócić na ziemie i nadal walczyć, Wojownik wybiera wojnę, powraca na ziemie, walczy, żeby zginąć i potem cała historia, powtarza się od nowa i od nowa…
Kluczowym w zrozumieniu tego dzieła wydaje mi się cytat na początku:”Najsilniejszym wojownikiem jest ten, kto pokonał sam siebie” Konfucjusza. Bo walka bohatera wydaje się ostatecznie walką przeciw samemu sobie. Ciężko pokonać swoje przeznaczenie, swoje przyrodzone predyspozycje. Ta metofora może się odnosić równie dobrze do każdego z nas, bo przecież często walczymy nie wiedząc nawet o co i nie potrafimy wyjść z własnych, narzuconych ról. Polecam Wam świetnie narysowany komiks, zwłaszcza w strefie narracji, gdzie często na stronie brak choćby jednego słowa, a całe czytanie odbywa się obrazem.

Bez kategorii

Carlos Patati, Jao Sanchez „Kocia skórka. Historia samby”.

Witajcie! Może macie ochotę powitać ze mną wiosnę w rytmie brazylijskiej samby? Właśnie do Brazylii z początków XXw. możecie przenieść się za sprawą komiksu „Kocia skórka- historia samby” Carlosa Patati i Joao Sancheza.

Komiks to niesamowite medium- bowiem porozumiewa się z czytelnikiem głównie za sprawą obrazów, a te jak nic innego potrafią poruszyć wyobraźnię. Ta niesamowita książka dotarła do mnie dzięki uprzejmości wydawnictwa Mandioca.

Książka została narysowana, a raczej wykonana w niezwykłej i niespotykanej technice drzeworytu (również niespotykanej na komiksowej scenie), dzięki czemu możemy przenieść się w atmosferę początków samby, gdy w Rio przebywali słynni sambiści, którzy tak naprawę tworzyli ten gatunek muzyki od podstaw.

Dzięki tej książce przekonałam się, że samba to nie tylko barwny, karnawałowy taniec, ale także głos całego pokolenia, ludzi z ludu śpiewających o swoim dniu powszednim. Samba jako nośnik pranień, codzienności, radości i niedoli….Tu brawa dla tłumacza, który postarał się, aby książka wybrzmiewała językiem potocznym, takim, jakim mówi się na codzień, który bliski jest prostym ludziom. Egzotyka Brazylii bliska jest tutaj warszawskim klimatom początków wieku, odnaleźć można w tym dziele coś swojskiego. Wydawnictwo zadbało także o to, aby cztając tę pozycję można było wysłuchać oryginalnych brzmień samby z tamtych lat, przygotowując playliste z utworami, które pojawiają się w kasiążce. Zatem zapraszam was do zagłębienia się w lekturtze i muzyce samby. Może same macie też ochotę się trochę poruszać? Tak lekko na wiosnę?

Wszystko

Catherine Thimmesh „Dziewczęta myślą o wszystkim”.

Twoje dziecko interesuje się wynalazkami, patentami, ulepszeniami? To może być pozycja dla niego! Książka jest napisana z myślą o dziewczynkach, ale myślę, że mogą ja również przeczytać chłopcy. W książce przedstawione są historie kilkunastu odkrywczych wynalazków, które znalazły zastosowanie w życiu codziennym (papierowe torby, ciasteczka z kawałkami czekolady, wycieraczki samochodowe…), ale nie tylko (kosmiczny zderzak, kompilator komputerowy…) Są to także historie ich wynalazczyń, bowiem nie brak w książce szczegółów ciekawostek historycznych i z życia prywatnego bohaterek. To wynalazki najnowsze, jak i te, które liczą sobie kilkadziesiąt, czy ponad sto lat. Szeroki przekrój omawianych prac może zainteresować każdego. 

Myślę, ze historie mogą wciągnąć dzieci, są napisane prostym, zrozumiałym językiem, a jednocześnie z zainteresowaniem się je czyta, chcąc się dowiedzieć, co dalej.

Szczególny plus należy się tej pozycji za ilustracje Melissy Sweet, w postaci niecodziennych kolaży, które moim zdaniem świetnie obrazują proces twórczego myślenia. Książka zawiera także wiele przydatnych dodatków: słowniczek, kalendarium, potrzebne adresy urzędów patentowych, indeks, co jeszcze bardziej może zainteresować dziecko i rozbudzić jego wyobraźnię. Na koniec jest także zachęta do przejęcia pałeczki, a więc kolej na Twoje dziecko! Może drzemie w nim mały wynalazca?

Szczerze polecam. 

Książkę otrzymałam od wydawnictwa Zysk i s-ka.

Wszystko

Amanda Prowse „Świąteczne marzenie”

Książka o świątecznym marzeniu- o tym, aby spędzić święta w prawdziwej rodzinie. Megan, jak do tej pory nigdy się to nie udało. Jako dziecko spędzała święta w rodzinach zastępczych. Teraz samotnie wychowuje dziecko. Opiekuje się nią rodzina zmarłego narzeczonego. Dziewczyna pragnie prawdziwych świąt dla siebie i swojego syna. Podczas wyjazdu służbowego poznaje przystojnego architekta Eda. Oboje zbliżają się do siebie, czy jednak tym razem rzeczywiście wszystko będzie jak w bajce?

Można przeczytać. Czyta się całkiem gładko, atmosfera książki jest przyjemna. Sama chętnie znalazłabym się w Nowym Jorku tuż przed świętami. Do tego lekki romans? Czemu nie? No i oczywiście happy end jak z bajki. Mnie jedynie przeszkadzała schematyczność, przewidywalność akcji, książka mogłaby bardziej trzymać w napięciu.

Wszystko

Maria Różańska „Nad Wełnem”

Witajcie!

Dziś mam dla was recenzję książki „Nad Wełnem” Marii Różańskiej, do której przeczytania zachęciła ,nie sama autorka podrzucając link do darmowego e-booka. Możecie go dostać tutaj: link.

 

Jak niektórzy wiedzą, nie mieszkam w Polsce, dlatego chętnie przyjęłam propozycję przeczytania czegoś po polsku. Dodatkowo zainteresowała mnie książka, której akcja dzieje się zagranicą, główna bohaterka jest maniaczką szydełkowania i ma szydełkowego bloga. No prawie, tak, jak ja 😉

„Nad Wełnem” to unowoczęśniona wersja „Nad Niemnem”. „Nad Niemnem” czytałam dawno temu, gdy przerabialiśmy tę pozycję w szkole. Muszę jednak napisać, że film „Nad Niemnem” pamiętam do tej pory i ogromnie lubię, więc cały czas miałam w głowie odniesienia oczywiście do niego.

 

No ale wracając do książki, to pozycja rzeczywiście jest bardzo zbliżona do pierwowzoru. Justyna Chorzelska mieszka w Anglii z chłopkiem Zygmuntem. Zygmunt jest grafikiem komputerowym, ale w sumie nie potrafi zagrzać miejsca w żadnej pracy,  jest wiecznym marzycielem zależnym od matki. Justynie zaczyna to doskwierać, mimo to tkwi w tym związku z miłości. Dopiero zerwane zaręczyny otwierają jej oczy na przywary narzeczonego. W tym samym czasie poznaje przystojnego Jana, który okazuje się być czytelnikiem jej bloga 🙂 Justyna postanawia przeprowadzić się do wujostwa i założyć własny sklep z włóczkami. Wszystko idzie prawie, jak po maśle z pomocą specjalistki od kreowania wizerunku i jej ekscentrycznego kuzyna. Tylko życie uczuciowe trochę „kuleje”, ale i to nie na długo… Na bohaterkę bowiem czeka szczęśliwe zakończenie.

 

Książka liczy niewiele ponad 100 stron, więc można ją przeczytać szybko. Postacie są sympatyczne, Justyna nieco staroświecka w swoich długich sukniach i z szydełkiem w ręku, Jan kryształowy i zawsze uczciwy, wuj Benedykt jak zwykle pomocny i uczynny, ciotka Emilia stale chora… czyli to co znamy z pierwowzoru. Ale tak pewnie powinno być 🙂

Trochę nie rozumiem mimo wszystko, czemu książka odgrywa się zagranicą, przecież siłą pierwowzoru był sielski krajobraz litewski i przywiązanie do tradycji i Polski. Tu przywiązaniem do tradycji jest szydełkowanie? Tu też jako osoba szydełkująca mam nieco wątpliwości co do powstawania prac, narzuta ukończona w kilka tygodni??? Sklep założony w ciągu kilku dni? Czy towar miała tak na składzie? Nie musiała jechać do ZUS-u, Urzędu Skarbowego itp. Z pewnością, jako obcokrajowiec nie jest łatwo założyć własny biznes (coś o tym wiem), itd. zrobiło się trochę zbyt bajkowo…

 

Ciekawym dodatkiem jest wyciąg z bloga Justyny wraz z opisami prac szydełkowych.

 

Zapraszam was do zapoznania się z tą „lekturą”:)



Wszystko

Lista przeczytanych ksiązek listopad 2016- grudzień 2017

1. Judyta Fibiger „Swego nie znacie, czyli Polska oczami obcokrajowców”

2. Sofia Brandon „Podróżuj, gotuj, bądź zdrowa”

3. Anna Ficner-Ogonowska „Szczęście w cichą noc”

4. Molie Gillen „Maud z wyspy księcia Edwarda”

5. Carlos Ruiz Zafon „Pałac północy”

6. Henning Menkell „Włoskie buty”

7. S.J.Watson „Zanim zasnę”

8. Lauren Willig „Ashford Park”

9. Ashton Lee „Wiśniowy klub książki”

10. Cecylia Ahren „Gdybyś mnie mógł zobaczyć”

11. Jodie Picoult „Przemiana”

12. Małgorzata Gutowska-Adamczyk „Kalendarze”

13. Natasza Socha „Kechup”

14. Marsha Meran „Zupa z granatów”

15. Jacquline Birskin „Tamta strona miłości”

16. Adele Parks „Spotkanie w chmurach”

17. Marcus Zusak „Złodziejka książek”

18. Aleksandra Seghi „Fanclub bułeczek z rozmarynem”

19. Tracy Chevalier „Dziewczyna z perłą”

20. Jerzy S. Łątka „Sulejman II wspaniały”

21. Darien Gee „Herbaciarnia Madeline”

22. Amanda Prowse „Świąteczne marzenie” (w czytaniu)

Wszystko

Kiedy Harry poznał Sally- Dlaczego oglądam ten film zawsze między Świętami a nowym rokiem

Już po Świętach, ale dla mnie magiczny czas się nie skończył. Ten czas między Świętami a Sylwestrem jest dla mnie szczególny. Może nie do końca dziś na temat „Znalezione pod choinką”, ale chciałabym napisać kilka słów o filmie „Kiedy Harry poznał Sally”.

 

Film kultowy, jedna z pierwszych romantycznych komedii, po której nastąpił wysyp komedii romantycznych lat 90tych. Genialna fabuła i dialogi. A także niesamowity duet aktorski: Billy Crystal- Meg Ryan.

 

Dwoje młodych ludzi poznaje się podczas wspólnej podróży do Nowego Jorku. Czują wzajemne przyciąganie, jednak różni ich zbyt wiele, dopiero po wielu latach postanawiają zostać przyjaciółmi, których nigdy nie połączy seks. Dopiero po wielu zawirowaniach odkrywają, że są dla siebie przeznaczeni.

W filmie nie brak scen bożonarodzeniowych- pierwsza, gdy zgodnie taszczą bożonarodzeniowe drzewko do mieszkania Sally i druga, gdy Sally obrażona na Harrego musi robić to sama. Sama końcówka filmu odgrywa się w okresie Bożego Narodzenia i tuż przed Sylwestrem. Dlatego polecam wam obejrzeć ten film własnie teraz. Bo sama wrócę do niego zapewne po raz kolejny już niebawem.

 

Na koniec mam dla was scenę końcową odgrywającą się w wieczór sylwestrowy. Miłego oglądania.

https://youtu.be/4vHB0huQ-BU