Wszystko

Santa Monefiore „Francuski ogrodnik”

 Kolejne spotkanie z jedna z moich ulubionych autorek. Uwielbiam jej styl i historie, ktore opowiada. To romanse, ktore moge czytac zawsze. Znow sie nie zawiodlam.

I tym razem mamy dwie perspektywy czasowe. Ale tym razem dwie pary glownych bophaterow. Miarnda i David postanawiaja przeprowdzic sie Londynu na wies liczac, ze ta sceneria bedzie miala zbawienny wplyw na sprawiajacego klopoty w szkole syna. Oboje sa zapracowani i lubia luksusowe zycie. Dom i ogrod okazuje sie dla Mirandy nie lada wyzwaniem. Na szczescie nagle pojawia sie Francuz Jean-Paul, ktory jest ogrodnikiem i obiecuje Mirandzie doprowadzic ogrod do dawnej swietnosci. Wraz z ogrodem zostaja uzdrowione wzajemne stosunki w rodzinie Mirandy i Davida. Za sparawa magii, ktora obdarza ich natura. Jednoczesnie poznajemy historie wielkiej milosci Jeana-Paul i poprzedniej wlascieli posiadlosci- Avy. Historia wydarzyla sie ponad 26 lat temu. Choc oboje mocno sie kochali, to jednak realia postanowily ich rozdzielic. Na szczescie pozostal ogrod i magia w, ktora w nim zasiali… Autorka opowiada obie historie w rytmie por roku.

Ogromnie lubie styl tej autorki. Typowo angielski sentymentalizm, prostota, a jednoczesnie podkreslenie i wydobycie tego, co najwazniejsze: przywiazania, milosci, cierpliwosci, uczciwosci. Tym razem pojawila sie takze czarodziejska natura, ktora oddzialuje uzdrowicielsko na ludzi. Sama jestem maniaczka mojego ogrodka, choc jest w nim jedynie kilka rodzajow warzyw i kwiatow. Jednak i ja bardzo czesto czuje, ze natura pozawala czlowiekowi wytchnac, odnalesc siebie i dostrzec to, co w zyciu najwaniejsze. W powiesci Sanyt Motefiore nawet zwykly kabaczek jest dzieciecym przyjacielem….

Aniu- ogromnie dziekuje za udostepnienie tej ksiazki do przeczytania 🙂

Wszystko

Cammie McGovern „Spojrz mi w oczy”

 Dziewiecioletni Adam jest dzieckiem autystycznym, jego matka Cara wychowuje go samotnie: Twierdzi, ze ojciec dziecka jest nieznany.  Probuje przywrocic go do „normalnego” swiata, nauczyc go zyc, tak, jak zyja inni. Zadanie trudne, ale nie niemozliwe. Jednak Adam staje sie swiadkiem morderstwa szkolnej kolezanki. Czy teraz jeszcze bardziej zamknie sie w sobie?

Ksiazka o konsekwencjach nastoletnich wyborow i o tym, jak bardzo mozna sie mylic myslac, ze mozna wychowac dziecko samodzielnie bez pomocy nikogo. Raczej nie kisiazka o autyzmie, choc autorka sama jest matka autystycznego synka. Ksiazka to rowniez ciekawy kryminal, ktory czyta sie z wypiekami na twarzy, bo chcemy dotrzec do rozwiazania zaagdki: kto zabil? Ksiazka o trudnych relacjach rodzicow i dzieci, na wielu plaszczyznach. O zawilych meandrach pryzajazni i o tym, ze kazdy, nawet najmniejszy krok niesie ze soba powazne konsekwencje.

Warto polecic do czytania.

Wszystko

Joanne Harris „Jezynowe wino”

 Ksiazka rozwijala sie powoli, poczatek mozna powiedziec dosc sztampowy i nudny. Przypomina rozne ksiazki, ktore gdzies tam juz byly… Albo film „Dobry rok”, o ktorym juz kiedys tutaj pisalam. Jay Mckintosh jest pisarzem, ale w zasadzie gwiazda jednego tyulu, po drodze gdzies sie wypalil, drecza go „duchy przeszlosci”, nie rozwiazane zagadki, wydarzenia z dziecinstwa. Jako nastolatek spedzal wakacje u dziadkow, gdzie przyjaznil sie z nieco ekscentryczynm starszym panem, ktory byl zapalonym ogrodnikiem. Joe (tak mial na imie ten pan) marzyl, by kiedys zamieszakac w domu na poludniu Francji. Po wielu latach Jay przypadkowo „odkrywa” wlasnie ten dom i postanawia w nim zamieszkac… Tutaj zupelnie, jakby przez przypadek od razu dobrze sie czuje, zostaje zaakceptowany przez lokalna spolecznosc, a takze wraca mu natchnienie. Pojawia sie tutaj jego stary przyjaciel, w jakis czarodziejski sposob, wlasnie taki, jakim zapamietal go z dziecinstwa. A moze sa to tylko jego wimaginowane rozmowy? Intryguje go tez piekna sasiadka, ktora wyraznie skrywa jakas tajemnice… I nagle jego dotychczasowe zycie „upomina sie” o niego.

Ksiazka, ktora rozpoczela sie dosc nieciekawie, wyraznie sie „rozkrecila”. Koncowka pryzpominala juz dobry kryminal. Ciekawe byly tez te wszystkie „magiczne watki”, jak tez i zwykle ludzkie losy mieszkancow malego miasteczka. Mysle, ze warto przeczytac…

Wszystko

Richard Paul Evans „Szukajac Noel”

Ksiazka tzw.”ku  pokrzepieniu serc”. Czytajac ja przenosimy sie w swiat spelnionych zyczen i szczesliwych zakonczen nawet najtrudniejszych historii. Ksiazke najlepiej byloby czytac w okresie bozonarodzeniowym, ale i okres wielkanocny tez dobrze sie nada 😉 Sam tytul ma tez drugie znaczenie. Macy, glowna bohaterka szuka swojej siostry Noel, z ktora zostala rozdzielona  w dziecinstwie. Obie zostaly przydzielone dow dwu roznych rodzin adaopcyjnych. Jednak slowo Noel to rowniez w jezyku francuskim „Boze Narodzenie”. Szukamy zatem i „ducha Bozego Narodzenia”- przebaczenia, zgody i radosci… Jak dobrze go odnalesc w zwyklej codziennosci…

Akcja dzieje sie na amerykanskim zachodzie. Glowny bohater Marc przeprowadza sie tutaj, aby studiowac, z dalekiego poludnia. Jednak nic mu sie nie uklada, traci stypendium, znajduje tylko slabo platna prace, umiera jego mama, a na dodatek w czasie snieznej zamieci psuje mu sie samochod. Wtedy poznaje Macy, ktora mimo przeciwnosci losu nie traci optymizmu i wiary. Czy uda mu sie tez nabrac tej wiary? Czy Macy uda sie odnalesc zaginiona siostre? I czy rwoniez pouklada sie zycie Marca i zycie ich dwojga razem?

Ciekawa opowiesc, opowiedziana prostym jezykiem, a jednak pelna zaskakujaco prawdziwych i ujmujacych zdan o zyciu ogolnie. Bawily mni tez drobne zarciki jezykowe autora, dwuznacznosc slow i ich znaczen.

Ksiazka przekazana mi w ramach zabawy Wedrujaca ksiazka przez Asie na blogu Moje hafciki i cala reszta. Serdecznie dziekuje 🙂

Wszystko

Kathryn Stockett „Sluzace”

 Bardzo dobra literatura. Przede wszytskim opowiesc, od ktorej nie mozna sie oderwac- swietna proza, napisana z gawedziarskim polotem. Sama autorka dedykuja ja zreszta dziadkowi, ktory byl najwiekszym gawedziarzem w rodzinie. Dzieki dziadku 😉

Akcja powiesci toczy sie na Amerykanskim Poludniu, w Jackson, w stanie Missisipi w latach 60tych ubieglego wieku. Miasteczka jest ostoja podzialu rasowego. Jednak i tu powoli przedostaja sie nowatorskie  prady. Glowne bohaterki to 3 kobiety o roznych pochodzeniu i w roznym wieku. Dwie czarne sluzace w srednium wieku, oraz panienka Skeeter swiezo upieczona absolwentka collage’u. Kazda z nich mowi wlasnym glosem (narracja prowadzona jest w pierwszej osobie), kazda z nich widzi swiat z wlasnej perspektywy. A jednak kazda widzi go podobnie. Ich losy zostaly polaczone. To co wydaje sie ciekawym projektem nagle zacyzna byc coraz bardziej niebezpieczne. Czy uda im sie wyjsc z tego obronna reka?

 

Chwilami czytajac ksizake pytalam sie siebie, czy to dzialo sie naprawde? Czy rzeczywiscie w USA, chlubiacym sie swoimi demokratycznymi tradycjami mialo miejsce takie uprzedmiotowienie ludzi? I to zupelnie niedawno , ledwie te 50 lat temu… Nie mogalm sie zdycydowac, ktora bohatetka jest mi najblizsza. Teraz po namysle i po kilku dniach od ukonczenia lektury wydaje mi sie, ze jednak jets to Minny. Niesamowicie odwazna i … madra 😉

 

Po skonczeniu ksiazkiz zapartym tchem ogladalam w necie ekrtanizacje filmowa, ktora doczekla sie Oskarow. Zupelnie zasluzenie. Zupelnie nie gorsza od ksiazki.  Ponizej kilka zdjec z filmu.

 

Wszystko

Maria Ulatowska „Sosnowe dziedzictwo”

 Bardzo sympatyczna ksiazka „ku pokrzepieniu serc” 😉 Fabula siega az do czasow wojennych, a konkretnie Powstania Warszawskiego, kiedy to osierocona zostaje malenka Anusia Towianska. Dziecko przygarniaja i adoptuja panstwo Malczewscy, konkretnie ich corka Marysia Mostowska z mezem Michalem. Ten dosc skomplikowany splot przypadkow sprawia, ze wiele lat pozniej 35cioletnia Anna Towianska dostajke w spadku wspanialy dwor w Sosonowce na Kujawach. Przy pomocy calej plejady przesymatycznych postaci dosc zniszczony dom przemeinia sie w przepiekne miejsce, gdzie Anna postanawia pozostac na stale.

 

Ksiazka z gatunku wspolczesnych bajek, moze nieco przerysowana, glownej bohaterce wszystko sie udaje (tez bym tak chciala!), nie tylko pozyskac dla siebie ludzi, ale tez w blyskawicznym tempie odrestaurowac dom, a nawet pozyskac psiego przyjaciela i… milosc. ksiazke czyta sie z usmiechem, ale gdzies tam w glowie dudnia pytania: skad wziela pieniadze, gdzie jakiekolwiek rozmowy z bankem, planowanie wydatkow, obawy, czy bedzie w ogole kogos na to stac itp. Niewazne… 😉 Moze czasem chce sie poczytac taka wspolczesna bajke o zyciu bez zadnych przeszkod 😉 Na uwage zasluga dla mnie tez pasaze z przeszlosci.

Wszystko

Hong Ying „Corka rzeki”

W ostatnim czasie udaje mi sie siegac naprawde po ciekawe ksiazki. Oto kolejna- literatura chinska fascynuje mnie juz od dluzszego czasu. Zupelnie inna kultura i mentalnosc niz nasza, europejska. A jednoczesnie w tej powiesci odnalazlam sporo wspolnego z naszym dzisiejszym swiatem. Choc i raz po raz ksiazka Hong Ying czytala sie jak powiesc surrealistyczna, albo science- fition. Bo czy to mozliwe, zeby to dzialo sie naprawde? Chiny ostatniego wieku- akcja toczy sie jakby rownoczenie na przestrzeni od konca drugiej wojny swiatowej do konca lat 80tych. Opowiadana z perspektywy glownej bohaterki- Malej Szostki (w Chinach podobnie, jak w starozytnym Rzymie dzieci numerowano), ale tez i jej rodzicow, czy tez najstarszej siostry, nauczyciela historii… Prawie kazde z nich ma jakies smutne doswiadczenia z przeszlosc,i za ktore odpowiada komunistyczny ustroj- okres wielkiego glodu, szykany i publiczne egzekucje, a nade wszystko wszechobecny spoleczny ostracyzm, wystarczy nie byc takim jak wiekszosc, a spoleczenstwo nie zechce cie przyjac. W takim to swiecie wyrasta Mala Szostka- 18stoletnia wrazliwa dziewczyna, nad ktora wisi jakas rodzinna tajemnica. Czy bedzie umiala sobie z nia poradzic i jak ona zawazy na calym jej zyciu? Niesamowita opowiesc o samotnej walce jednostki o wlasna godnosc i prawo do samostanowienia… Goraco polecam.

 

 

Wszystko

Krystyna Nepomucka „Krzew tamaryszku”

  Bardzo odpowiadala mi ta ksiazka. Ogromnie wczuwalam sie w przezycia i mysli glownej bohaterki, mimo, ze dzieli nas kilka dekad i zupelnie inne zyciowe doswiadczenia. Bo po wiekszej czesci to ksiazka ta sklada sie z mysli, przezyc, wspomnien i przemyslen glownej bohaterki. Niewiele w niej akcji, wydarzen i czegos, co posuwalaby ja do przodu. Ale, jak dla mnie wcale nie bylo to minusem. Ogromnie mi te styl odpowidal. Ot, takie zycie samotnej kobiety w latach 50tych-60tych ubieglego wieku. Samotnej i poszukujacej swojej wilekiej milosci. Te milosc juz w zasadzie odnalazla, ale nie bylo jej dane byc z nia na stale. Ksiazka jest drugim tomem cyklu- w pierwszym „Obraczka ze slomy” bohaterka, jako mloda dziewczyna pokochala Waltera, ktory jest Niemcem podczas drugiej wojny swiatowej. Trudna milosc, a jednak ta jedyna… W czasie wojny Walter zaginal, a Anna Maria od tego czasu usiluje go znalesc. Teraz szuka gow  Baden-Baden poprzez ciotke Matylde, ale udaje sie jej znalezc… jego brata. Teraz juz nie ejst ta samam mloda dziewczyna. co wczesniej. Stad nieustanne watpliwosci, czy rezczywiscie warto wracac do przeszlosci, czy tze isc dalej… Czy samotnie?

Wszystko

Krystyna Nepomucka „Malzenstwo niedoskonale”

 Przczytalam, sporo rayz sie usmialam, choc tak naparwde to nie powinnam. Historia mlodej dziewczyny, ktora widzi swiat w  kryzwym zwieciadle tak nparawde nie jest smieszna. Rzecz dzieje sie w dwudziestoleciu miedzywojennym (swoja droga na poczatku ksiazki obstawialam tez lata 50te) Glowna bohaterka wyhowuje sie w biednej rodzinie, acz z aspiracjami. Ojciec pracuje w biurze, matka zostaje w domu. Ojciec swoje niespelnione ambicje topi w kieliszku i w mrzonkach o lepszym zyciu, czesto uciekjac sie do drobnych kradziezy,aby po prostu przetrwac. Matka byc moze rozsadniejsza, jednak bierna, nie potrafiaca pokierowac zyciem inaczej skrycie marzy o lepszej przyszlosci dla swojej jedynej corki, czyli o poslubieniu przez nia bogatego ziemianina. I tak jakby przybadkiem dziewczyna poznaje Busia- syna bogatych panstawa rejentowstwa, ktory ma byc dla niej „wybawieniem”. Zakochuje sie w nim swoja pierwsza miloscia. Szczera i oddana. Czy jednak w swiecie, z ktorego pochodzi jest miejsce na taka milosc?  Nie trudno sie domyslic, ze jednak wszytskos konczy sie tragicznie. I rodzice choc niedoskonali, jednak pozostaja z nia na dobre i zle.

Tragikomiczna-komiczna powiesc. Galeria przesmieszynch postaci z licznej blizszej i dalszej rodziny, coraz to pryzpominala mui opowiesci mojej babci… I gorzka refleksja, jak bardzo duzo i dzis mlodych i naiwnych dziewczyn wychowanych w nieciekawych rodzinach daje sie oszukac „wielkiej milosci”…

Wszystko

Katarzyna Zyskowska-Ignaciak „Niebieskie migdaly”

 Cos ostatnio opuscilam sie w czytaniu. W prowadzeniu bloga tez. Prosze o wybaczenie. Ksiazke przeczytalam juz ponad tydzien temu… kolejnej przez ten tydzien udalo mi sie przeczytac ledwie 18 stron… Ojoj!!! Poprawie sie, obiecuje.

A teraz do rzeczy 😉 Ksiazka za gatunku dla kobiet, lekka i przyjemna. I naprawde tak bylo- przyjemnie sie czytalo. Choc tematyka wcale nie tak latwa. Otoz Ina- poczatkujaca dziennikarka niespodziewanie zachodzi w ciaze z popularnym prezenterem telewizyjnam, ktory na wiesc o dziecku ucieka „gdzie pieprz rosnie”. Jednak Ina postanawia dziecko urodzic… i ulozyc sobie zycie! Drugim bohaterem jest lekarz Rafal, ktory wlasnie sie rozwodzi. Wlasnie Ci dwoje stworza pare… czy jednak uda im sie przetrwac? Ksiazka zabawna, podziwiam lekosc piora i swietne podejscie do tematu. Podobalo mi sie kilka zabawnych scenek, zwlaszcza ta z czyatniem bajek malenkiemu Kajtusiowi, nie niewyjeta i przezabawna 😉 Razi byc moze nieco schematyczna akcja- wiadomo dokad to wszystko zmierza, jednak happy end wywoluje usmiech na twarzy mimo dosc sporej dawki naiwnosci. Polecam do czytania na zimowe wieczory 🙂