Wszystko

Laura Jacobs „Kobiety z wielkiego miasta”

Kobiety z wielkiego miasta - Laura Jacobs„Pastelowa” ksiazka… Czytalo sie ja jakby szkic jakis- w zasadzie brak w niej wiekszej akcji, dramtyzmu. Dramatyzm buduja mysli i przezycia bohaterek, wyczuwalne inticyjnie dylematy dotyczace zycia, ot tak… Sama pisze jakos zagadkowo teraz, wpadlam w zadumany nastroj po przczytaniu tej ksiazki. Przeczytalam dobre kilka dni temu i chyba potrzebowalam tych dni na” przetrawienie”…

Bohaterki mamy dwie: tytulowe kobiety z wielkiego miasta, czyli Nowego Jorku (Analogia do ksiazki i serialu „Sex w wielkim miescie” zapewne nie jest celowa)- Lana- dziennikarka i recenzetka glownie zajmujaca sie baletem i Iris- projektantka ekskluzywnych abazurow i zyrandoli. W tle przewijaja sie tez inne postacie zenskie, ciekawie zarysowane. Obie glowne bohaterki laczy podobne dziecinstwo, pochodza z podobnych domow, zostaly podobnie wychowane i maja podobne spojrzenie na swiat. Sa oczywiscie obie zwiazane ze srodowiskiem sztuki, maja podobna wrazliwosc. Autorka poswieca naprzemian kazdy rozdzial jednej z bohaterek i mozna nawet czasem odniesc wrazenie, ze mijaja sie bez slowa gdzies na ulicy, w tlumie. Finalem i zwienczeniem powiesci jest spotkanie obu pan, krotkie i jakby nieistotne, jednak dajace obu zaczatek nowego spojrzenia na swiat i sile do zmian.

Lubie tak literature. Zwlaszcza latem. Jesli ktos lubi powolna narracje i sporo rozmyslan przy lekturze to polecam 🙂

Wszystko

Aleksandra Seghi „Slodkie pieczone kasztany”

Wrocilam z urlopu 🙂 I tak jak wam obiecalam juz recenzje pisze 🙂 „Slodkie pieczone kasztany” Aleksandry Seghi to ksiazka, jaka i ja moze moglabym napisac. Tyle ze moja bylaby o Bawarii, a nie o Toskani 😉 Tak troche zartem czytajac ja zastanawialam sie, czy ktos chcialby o Bawarii poczytac. I nie jestem pewna, bo to Niemcy, a co do Niemiec to w Polsce jest chyba jednak za wiele uprzedzen. A szkoda… Natomiast Toskania owiana jest piekna legenda, juz nawet od czasow krolowej Bony, ktora zawsze wzdychala do swojej pieknej Italii 😉 Pamietacie serial „Krolowa Bona” z Aleksandra Slaska?

Sporo w ostatnim czasie pozycji ksiazkowych, filmowych o tym regionie Wloch. Z roznym sukcesem opowiadaja o tej pieknej krainie. Powoli w mojej glowie zaczynalo sie zacierac, co jest rzeczywistoscia, i czy Toskania to tylko bajka? 😉 Na tym tle ksiazka Aleksandry Sehgi plasuje sie calkiem inaczej. Napisala ja emigrantka z Polski, ma na Toskanie polskie spojrzenie. Podswiadomie wiem, o co chodzi, bo wyczuwam takie emigranckie klimaty. To juz nie wizyta wakacyjna na dwa- trzy tygodnie, czy wakacyjny kurs jezykowy. To zycie na zwsze i proba podjecia przyjazni z otoczeniem. Proba udana. Autorka na swoj sposob zakorzenila sie tutaj. Jednak z ciagle nieslabnaca swiezoscia spojrzenia Toskania zaciekawia ja i przyciaga odmiennoscia. Prosta toskanska kuchnia okazuje sie chyba najwiekszym odkryciem. W ksiazce znajdziemy sporo toskanskich przepisow. Rozdzialow poswieconych produktom kulinarnym, gotowaniu, wspolnemu biesiadowaniu, kulinarnym festynom itp. Nie brak tez rozdzialow o zwyklym codziennym zyciu, o trudnosciach w aklimatyzacji- np. az tryskajacy autentycznoscia rozdzial o obywatelstwie wloskim. Ksiazka emanujaca pogoda zycia osoby, ktora dom ma w dwoch miejsach. Osoby, ktora doskonale rozumiem…

Powrocilam z urlopu oczywiscie z ksiazkami i filmami. Przyznam bijac sie w piersi, ze przez dwa tygodnie niewiele przyczytalam- zbyt duzo sie dzialo…

Wszystko

Blogowa przerwa

Robie przerwe na dwa tygodnie z hakiem.

Wlasnie skonczylam czytac „Slodkie pieczone kasztany” A.Seghi i powinnam dac recenzje, ale zrobie to po powrocie. Juz teraz napisze, ze szczerze polecam 🙂 A teraz wracam do pakowania” kufrow, pak i skrzyn” 😉

Do napisania po powrocie!

Wszystko

Lidia Popiel, Monika Richardson „Polki na bursztynowym szlaku”

Miala to byc ksiazka- przygotowanie do urlopu nad Polskim morzem. Nie bylam juz tam kilka lat, ale do tej pory pamietam stoiska z bursztynowa bizuteria. Od kilku dni nosze kolczyki- sloneczka z kawalkami bursztynu i pochlaniam te ksiazke. Ksiazke juz pochlonelama, a kolczyki nadal w uszach. Bursztynowo mi 😉 Wciaz. I chyba tak zostanie, bo jestem teraz burszytynem zachwycona i mam zamiar przywiesc wiecej z wakacji: Bursztyn to dla Polek kamien niezwykly. Pamietam, ze moja mama na niezwykle okazje zakladala bursztynowe korale, miala kilka sznurkow w przeroznych formach i ksztaltach. Ta ksiazka rowniez probuje pokazac nam niezwyklosc bursztynu. Jest to tez relacja z podrozy z burszytnowego szlaku- od Rzymu poprzez srodkowa Europe, az do stolicy Bursztynu- Gdanska. Odbyly ja dwie kobietey, ktore ta podroz polaczyla przyjaznia. Monika Richardson przedstawila nam niezwykla opowiesc o roli bursztynu kiedys i teraz o europejczykach, o sobie samej, o wszystkim… A Lidia Popiel zilustrowala te opowiesc zdjeciami. Nie moge sie pozegnac z ta ksiazka. Nie moge sie pozegnac z bursztynem… Burszytnowe sloneczka w moich uszach i bursztynowo mi w sercu…

Polecam…

 

Wszystko

Wiliam Golding „Bog skorpion”

Bóg Skorpion - William Golding Lubie tego autora. Mialam nadzieje, na fajna lekture, a uczucia sa mieszane… Mamy tu trzy mikropowiesci- jedna ze starozytnego Egiptu poakzuje nam swiat rzadzacych i to, ze jednak nimi tak naprawde rzadzi tradycja i niepisane prawa, ktorych nikt nie osmiela sie podwazyc. Czy rzeczywiscie? Koleja opowiesc to opowiesc o pierwotnym spoleczenstwie, w ktorym nie bylo jeszcze hegemonii mezczyzn. Trzecia zas to historia ze starozytnego Rzymu. Ambitny wynalazca chce zrewolucjonizowac Rzym, jednak jego wynalazki nie przyjmuja sie- jest na nie za wczesnie. Moze Chiny to lepszy wybor na zrobienie naukowej kariery? Cesarz mianuje go ambasadorem do… Chin 🙂

Same powiesci pomyslowe i ciekawe. Jednak to moze w slowie mikropowiesc tkwi odpowiedz dlaczego nie bylam za tak zachwycona… Zabraklo epickiego tla, czegos wiecej, czegos wiekszego 😉

Wszystko

Tim O’Brien „Lesne jezioro”

 Bardzo mi sie podobala ta ksiazka. Po prostu wciaga, niejednozaczna, niedopowiedziana, co na dodatek autor swietnie uwypuklil ciekawa narracja.

Kandydat do Senatu USA wraz z zon,a po srogiej porazce w wyborach, znajduje schronienie w malym domku campingowym u brzegow jeziora w zapomnianej gluszy przy granicy z Kanada. Probuja po tej katastrofie wrocic do zycia. Jednak okazuje sie, ze wspolne zycie tak naprawde tez nie bylo udane. Pewnego dnia kobieta znika bez sladu. Rozpoczynaja sie poszukiwania, powracaja wspomnienia ze wspolnego zycia, ukrywane fakty, wspomnienia z wojny w Wietnamie, hipotezy i domysly. Czy fakty naprawde przedstawiaja sie tak, jak nam sie to wydaje, co jest prawda, a co zrecznie ukartowana wersja prawdy? Komu mozna tak naprawde zaufac? Niepokojace przemyslenia, lektura zmuszajaca do myslenia. Autor zrecznie balansuje narracja, opowiada wydarzenia z terazniejszosci, a czesc rozdzialow to tzw. material dowodowy, gdzie zebral autentyczne wypowiedzi swiadkow i innych osob o zblizonych doswiadczeniach, jeszcze inne rozdzialy to tzw. hipotezy, czyli mozliwe wersje wydarzen. Ktora jest prawdziwa? W co tak naparwde wierzy czytelnik? Czy wierzymy, ze ludzie sa dobrzy? Czy to „slepy los” wybiera za nas? Itd.

Polecam te pozycje, jesli uda sie wam ja dostac 🙂

Dwa dni temu minela rocznica zalozenia bloga 🙂 Mysle nad konkursem,  ale sie zebrac nie moge 😉

Wszystko

Sabinkowa wymianka ksiazkowa- ze smakiem w tle- prezentacja efektow :)

Sabinkowa wymianka

Jak zwykle przyniosla mi wiele radosci. Przesylke z 3 (!) ksiazkami otrzymalam od Moniki z bloga Popoludnie z ksiazka.

Ksiazki prezentuja sie przepysznie 🙂 Moniko serdecznie dziekuje 🙂 W ramach prezentacji wykonalam dzis chleb na podstawie jednego z przepisow z ksiazeczki o pieczeniu chleba. Wyglada tak:

Chleb z makiem:

 

Przepis jutro w moim blogu kulinarnym. Dzis juz nie mam sil klikac 😉

Ja zas przygotowalam te oto orzesylke dla Ani z z bloga Anna-moje ksiazki.

Ksiazka, slodkosci i napoje, kartka, podkladka pod kubek- jablko.

Jednym z zadan bylo wykonanie kulinarnej prezentacji- wykonalam zatem kartke w ksztalcie jablka, a w srodku umiescilam dwa przepisy na jablkowe desery i krotka „historie” jablka 😉

Serdecznie dziekuje Sabince za kolejna edycje ksiazkowej wymianki. Wspaniale sie bawilam! Dziekuje tez moim wymiankowym partnerkom za wiele radosci 🙂

Wszystko

Hanna Szymanderska „Dania z anegdota”

Lubie gotowac. Mam kulinarnego bloga. Lubie tez historie. Te historie zapisana duzymi zgloskami, jak tez te historie nieco pomniejsza, choc przez to nie mniej wazna. Lubie tez, jak ktos opowiada historie. Historie o jedzeniu np. Tak wiec, w ksiazce „Dania z anegdota” podobalo mi sie naprawde prawie wszystko.

Autorka opowiada ciekawie o historie, o daniach, ktore sa nam powszechnie znane i nikt by nie przypuszczal za nimi jakiegos historycznego tla. Np. „”zwykle” ciasta z owocami:

„Wisnie i truskawki- gwarantowaly milosc, brzoskwinie i sliwki- zdrowie, szczescie, madrosc i milosc, borowki- ochrone, jablka- zdrowie, pokoj i milosc, jezyny nie tylko wtbogacaly sakiewke, ale tez pobudzaly seksualnie, maliny wrozyly szczescie, milosc i ochrone, a orzechy pieniadze”.

Str. 207

O daniach stworzonych przez slynnych kucharzy np. kotlet Pozerskiego, tort Sachera, daniach na czesc slynnych osobistosci np. beza Pavlowej, Beef Wellington, daniach, dzieki ktorym ktos stal sie slynny np. tarta tatin. Daniach z calego swiata, dzieki ktorym wzbogacila sie kuchnia na calym swiecie ;): wegierski gulasz i rosyjskie bliny, hiszpanska gazpacho, arabski kuskus, francuskie crepes Suzette itd. Historea opowiedziana z zapalem, ciekawie i z duza dawka humoru.

A teraz skad wzielo sie to moje „prawie” dotyczace tej ksiazki. Otoz autorka w duzej mierze skupila sie na kuchni francuskiej i wloskiej. O palme pierwszenstwa wsrod kuchni swiata zabiegaja pewnie francuska i wloska kuchnia. Sa to narody dla ktorych gotowanie to sprawa pierwszej wagi, pewnie dlatego sporo takich historycznych dan tam powstalo. Mnie jednak zabraklo nieco wiecej roznorodnosci, dan z polnocnej Europy np. albo z orientu i moze tez nieco wiecej kuchni polskiej.

Czytalo sie jednak pysznie i wysmienicie 🙂 Polecam!

Ksiazka przekazana mi dzieki uprzejmosci wydawnictwa:

Księgarnie internetowe 

 

 

Wszystko

James Patterson „Listy pisane miloscia”

Przyjemna ksiazka do przeczytania na jedno parne i duszne (jak dzis) letnie popoludnie.

Sam i Jen sa najlepszymi przyjaciolkami, znaja sie od zawsze, rozumieja w pol slowa, kochaja i wspieraja. Sam jest babcia Jen… Pewnego dnia Jennifer otrzymuje wiadomosc o naglej chorobie babci, ktora jest w spiaczce. Bez wahania wyjezdza, zeby zaopiekowac sie babcia. Jednak to babcia dodaje jej otuchy, ktora jest jej bardzo potrzebna, gdyz Jennifer jest mocno zalamana po niedawnej tragicznej smierci meza. W domu babci zastaje listy napisane dla niej przez Sam- listy o tajemniczej milosci babci, listy pisane miloscia, listy w ktorych babcia pragnie przekazac wnuczce dobre przeslanie i nadzieje… Niespodziewanie dla siebie samej Jen odkrywa, ze jednak warto zyc, tym bardziej, ze w jej zyciu pojawia sie Brendan, ktory tez ukrywa jakas tajemnice… Jednak wszystko skonczy sie dobrze. 🙂

Historyjka nieco banalana, zeby nie powiedziec oklepana. Mocno przewidywalna… Jednak, no wlasnie, jednak pieknie napisana, a motyw dosc rzadko spotykany przyjazni miedzy babcia i wnuczka moze naprawde ujac za serce.

Nie moge sie powstrzymac, zeby nie wklejic kawalka mojej tworczosci, ktory napisalam naprawde dawno, dawno temu:

Babciu
 

Babciu, nie odchodź daleko,

nie chcę cię znowu utracić.

-Jestem na łące, nad rzeką

siano idę w kupki grabić.

Babciu, ty nie bądź tam długo,

mam tak daleko do nieba.

-Ide tylko na podwórko,

kurom dać jeść przecież trzeba.

Babciu, ty na mnie poczekaj

chcesz mnie zostawić tu samą.

-Idę napiję się mleka

z tego, co bylo na rano.

Babciu, nie odchodź w to miejsce,

które nazywa sie „wieczność”.

-Ale ja ciągle tu jestem

moje kochane ty dziecko.

 
 
 
 
Napisany 1995-12-14  
 
 
 
 
 

 

Wszystko

Krzysztof Zajaczkowski „Bohater obrony Helu. Kmdr por. Zbigniew Przybyszewski 1907-1952”

Zbigniew Przybyszewski- komandor, bohater obrony Helu w 1939 roku. Swietnie wyszkolony oficer II RP. Poznajemy jego losy od mlodosci, do pracy w Marynarce Wojennej. Czytamy o bohaterskiej Obronie  Polwyspu Hel, pobycie w Obozie dla Jencow wojennych, powrocie do kraju, zdradzieckmi procesie, w ktorym zostal niewinnie osadzony i skazany na smierc… Dla milosnikow historii, pasnonatow Drugiej Wojny Swiatowej. Zwolennikow audycji i ksiazek B.Woloszanskiego 😉 Ale nie tylko- poznajemy takze historie jednostki- czlowieka, ktory mial wspaniala, kochajaca rodzine, byl synem, bratem, mezem, ojcem… Kogos za kim teskniono, kochano, szanowano i kogos, kto tesknil, kochal, szanowal inych… Autor niesamowicie subtelnie pokazuje nie tylko fakty historyczne, ale i to, co bliskie naszym sercom. Autor zebral ogromny material zrodlowy, sporo niepublikowanych do tej pory tekstow i zdjec. Obszerna biografia wybitnej postaci historii Polski warta jest przeczytania…

Ksiazka przekazana mi przez autora…