Bez kategorii

Elle Kennedy „Kompleks grzecznej dziewczynki”.

Moje kolejne spotkanie z jedną z moich ulubionych autorek. Literatura Young adult w bardzo dobrym wydaniu.

McCanzie rozpoczyna studia na jednym z prestiżowych uniwersytetów na wybrzeżu. Pochodzi z bogatego domu, na wpływowych rodziców i chłopaka, z którym łączą ją podobne pochodzenie i doświadczenia. Wydawałoby się, że nie potrzeba jej już nic więcej do szczęścia. Jednak jej świat zmienia się po poznaniu Connora- chłopaka z lokalnej społeczności i kogoś diametralnie innego. Tylko, czy jego uczucia są rzeczywiście szczere?

Autorka po raz kolejny wraca do dobrze jej  znanego schematu: para która od początku przeżywa jakieś trudności, uczucie nie od początku ma szanse  rozwinąć się bezproblemowo. Każde z bohaterów boryka się też z indywidualnymi problemami rodzinnymi i z problemami z przeszłością. Nie wiem czemu, ale wydaje mi się, ze zabrakło tej książce czegoś nowego. Zderzenie święta bogatych o biednych to jakby całkiem ograny motyw. Książkę oczywiście czyta się łatwo i z zaciekawieniem, jednak brak jej oryginalności i tego czegoś co dostrzegałam w innych pozycjach autorki.

Za książkę dziękuję wydawnictwu Zysk i S-ka

Bez kategorii

Paula Uzarek „Spiritchaser”.

Czy pociągają Was nieco mroczne klimaty, duchy, opowieści z zaświatów? Sama nie wiem, jak yo ze mną jest. Jakieś mrożące, ociekające krwią historie o agresywnych istotach z zaświatów nie są dla mnie. Natomiast lekka opowieść o kontaktach z zaświatami może mi się spodobać. Tak też było z książką p. Pauli Uzarek, która tak naprawdę jest chyba opowieścią o poszukiwaniu własnej drogi w życiu i własnego ja.

Patrycję- Patinkę od zawsze fascynowały historie o duchach i mrocznych tajemnicach. Pochodząca z rodziny lekarzy dziewczyna decyduje się na studia na medycynie patomorfologii, jednak, gdy na pierwszych zdjęciach na prosektorium pacjentka, której ma dokonać sekcji zwłok zaczyna z nią rozmawiać Patinka po prostu ucieka z sali i decyduje się nie wracać ba studia. Zamiast tego pracuje jako charakteryzatorka na planie filmów grozy. Pewnego dnia jednak historia się powtarza i dziewczyna spotyka ducha, który z nią rozmawia i oczekuje pomocy w rozwiązaniu zagadki jego śmierci. Dobrze, że Patinka może liczyć na pomoc babci i nowo poznanego chłopaka.

Historia ciekawa, fajnie napisana. Może nie jest jakoś szczególnie intrygująca, akcja rozwija się raczej spokojnie, jednak mnie takie prowadzenie akcji odpowiada. Ze spokojem mogę polecić te książkę.

Dziękuję autorce i serwisowi Empik za przekazanie mi egzemplarza recenzenckiego.

Bez kategorii

Linn Skaber „Dorosłość. Wyznania.”

Książkę jak widzicie czytałam na czytniku. Tak się do niego przyzwyczaiłam, że ostatnio czytam tylko w taki sposób. Choć może dla tej książki tradycyjna lektura byłaby lepsza? Mój czytnik jest czarno- biały, więc umknęło mi sporo z kolorowych ilustracji. I tak ogólnie jakoś średnio zainteresowała mnie ta książka. To luźne refleksje na temat dorosłości. I, że tak powiem, autorka Ameryki nie odkryła. Wszystko to jakby już gdzieś było, nie widzę potrzeby wypowiadania rzeczy oczywistych. Poza tym nie urzekł mnie pesymizm przeważający w tej książce. Czy naprawdę dorosłość, dojrzałość to same porażki? Nie ujmuje mnie takie jednostronne ujęcie tematu. Książka nic wielkiego dla mnie nie wniosła. Także wg. mnie można przeczytać, ale nie trzeba 😉

Dziękuję za książkę Wydawnictwu Literackiemu.

Bez kategorii

Sher Lee „Fake Dates”.

Witajcie!

14 czerwca miała miejsce premiera książki Sher Lee „Fake Detes”.

Książka dla nastolatków o tematyce lgbtq? Muszę szczerze powiedzieć, że byłam nastawiona nieco sceptycznie, a jednocześnie ciekawa czegoś nowego. Sama historia jest jednak opisana z takim niesamowitym ciepłem, że naprawdę warto ją przeczytać. 

Dylan i cała jego rodzina ma korzenie singapursko- chińskie. Kilkanaście lat temu przeprowadzili się do Nowego Jorku. Dylan po śmierci mamy mieszka u cioci. Pomaga jej też w prowadzeniu niewielkiego baru z jedzeniem na wynos, z którego utrzymuje się cała rodzina. Nad barem mnożą się kłopoty, całej rodzinie grozi plajta i eksmisja. Wtedy Dylan postanawia wziąć udział w konkursie na księżycowe ciasteczka na święto Środka Jesieni. Jeżeli uda mu się zdobyć główną nagrodę uratuje nie tylko bar, ale i całą rodzinę.  Dylan poznaje też Teo- chłopaka z bogatej rodziny- między nimi rodzi się uczucie, które jednak będzie wystawione na wiele prób. Czy dane im będzie bycie razem? 

Książka to nowoczesna wersja baśni o Kopciuszku z podziałem na dobre i złe postacie. Tym razem jednak zaborczy i zły ojciec Teo otrzymuje szansę, żeby się zmienić. Czy ją wykorzysta? Więcej Wam nie zdradzę, zachęcam do przeczytania książki. Mam także niewielką uwagę: bardziej podobałaby mi się tytuł po polsku. 

Książkę otrzymałam od Wydawnictwa Literackiego.

Pozdrawiam!

Bez kategorii

Anna Brzezińska „Zmierzch świata rycerzy”.

Witajcie!

Zapraszam do recenzji książki Anny Brzezińskiej „Zmierzch świata rycerzy”, którą otrzymałem dzięki uprzejmości wydawnictwa Literackiego.

Jest to książka o historii, a czyta się jak zajmującą powieść. Dawno temu w szkole bardzo interesowałam się historią. Wiele do tej pory pozostało w mojej głowie. Jednak muszę przyznać, że wiele postaci z historii Francji, Belgii czy Włoch jest mi obcych. Autorka ukazuje znaczące postacie kobiece, które miały wpływ na historie tych narodów. I choć może nazwisko Lukrecji Borgii gdzieś mi się obiło o uszy to już Małgorzata z Yorku była dla mnie postacią całkowicie nieznaną. Ciekawie było poczytać o tym jaki wpływ miały te kobiety na historię. Ciekawie jednak było w ogóle zajrzeć do historii innych narodów. Często widzimy świat tylko z perspektywy Polski i Polaków. A tym czasem jesteśmy częścią wielkiej europejskiej historii i kultury. Ze zdumieniem możemy tez zauważyć jak bardzo inaczej żyło się w dawnych czasach. Jak bardzo to się wszystko zmieniło… Moja recenzja to jedynie luźna refleksja na temat tej pozycji. Jest ona źródłem wiedzy na temat historii na pograniczu średniowiecza i renesansu. Przeczytałam z zaciekawieni i polecam.

Bez kategorii

Maz Ewans „Vi, dziewczynka szpieg”. Licencja na luz.”

Całkiem niedawno wpadła mi w ręce przezabawna książka dla dzieci „Vi, dziewczynka szpieg. Licencja na luz”. Jeśli poszukujecie ciekawego prezentu np. na dzień dziecka to serdecznie Wam polecam tę książkę.

Vi wychowuje się z mamą i babcią. Podejrzewa, że jej mama nie jest taka, jak wszyscy rodzice. Mama to zapewne szpieg, który ukrywa swoją tożsamość. A więc Vi szpiegowanie ma tak jakby w genach. A co z tatą Vi? Czy gdzieś się ukrywa? I dlaczego? I co się stanie, gdy tata Vi pojawi się w najmniej oczekiwanym momencie? Dodatkowo okazuje się, że jest on sławnym… złodziejem. Vi pragnie dostać się do szkoły dla szpiegów, ale aby tego dokonać musi się wykazać i jak na prawdziwego szpiega przystało dokonać szpiegowskiej misji. Czy jej się to uda i czy uda się jej przekonać mamę do swojej wizji przyszłości? A może paradoksalnie przydatni okażą się w tym wszystkim znajomi taty ze środowiska przestępczego? Do tego Vi ma dopiero 11 lat i pragnie przede wszystkim dobrze się bawić. My też będziemy się bawić przy lekturze tej książki- wszak to licencja na luz.

Książka jest przezabawna, a fabuła wciągająca. Na pewno może spodobać się dzieciom. Mamy tu zabawne postacie, humor sytuacyjny, bawi też warstwa językowa książki- brawo dla tłumacza. Trochę żałuje, że postać chłopięca została ukazana w nieciekawym świetle. Może lepszy byłby duet szpiegowskich dzieciaków?  Książkę czyta się jednak z wielką przyjemnością. 

Dziękuję Wydawnictwu Literackiemu za przekazanie ebooka do recenzji.

Bez kategorii

Amy Noelle Parks „Almost kiss. Nie flirtuj ze mną na fizyce”.

Niedawno wpadła mi w ręce sympatyczna książka dla młodzieży „Almost kiss. Nie flirtuj z mną na fizyce”

Już sam tytuł wywołuje uśmiech na twarzy. Flirt na fizyce? Pierwsza miłość, zakochanie, a do tego szkoła. Co wybrać, na czym się skupić? Te dylematy frapują także głównych bohaterów. Choć przyznać trzeba, ze uczą się w specyficznej szkole. Szkole dla dzieci wybitnie uzdolnionych. Evy i Chaleb znają się od dziecka, dorastali razem, razem chodzili do przedszkola, a potem do szkoły podstawowej. Wybitnie uzdolniona m matematycznie Evy dostała się do wyjątkowej szkoły Newton i namówiła Caleba żeby tez tam się uczył. Bez niego Evy nie mogłaby sobie poradzić. Bowiem cena jej wybitnego geniuszu jest słaba kondycja psychiczna. Evy nie potrafi swobodnie rozmawiać z innymi, nie potrafi odczytywać ich uczuć, gubi się w świecie relacji międzyludzkich. Cierpi także na napady leku. Caleb pomaga jej uporać się z tym wszystkim. Jest jej najlepszym przyjacielem.  „…jest moim kompasem, punktem odniesienia. Moim domem. „- mówi Evy. Evy nie zdaje sobie sprawy, ze Caleb czuje do niej coś więcej i to już od wielu lat. Od wielu lat próbuje ja pocałować i prowadzi swoisty rejestr tych niby-pocałunków. Evy jak na razie nie odnajduje się w swieci relacji damsko- męskich. Wszystko zmienia się, gdy do Newton przybywa nowy uczeń Leo- Jest nike tylko przystojny, ale tez bardzo zdolny i potrafi rozmawiać z Evy o świecie matematyki i fizyki. Jest tez nią zainteresowany jako dziewczyna. Jak zdecyduje serce Evy? W kim się zakocha po uszy?
Przeurocza książka, polecam ja nastolatkom, sam tez przeczytałam z przyjemnością. Sama zawsze marzyłam o takim przyjacielu od dziecka, który jest w moim życiu od zawsze. Tym bardziej miło było poczytać o tym i kibicować bohaterom aby ich drogi się zeszły. Postacie narysowane z ciepłem i nie da się ich nie polubić. Z zainteresowaniem czyta się także o świecie matematyki i fizyki. Warto tez po przeczytaniu tej książki przemyśleć swoje relacje z dziećmi. Czasem to, co wydaje się nam właściwe, jest sporym obciążeniem dla dziecka. Pozwólmy im po prostu być sobą.Książkę otrzymałam przedpremierowo od Wydawnictwa Literackiego.

Bez kategorii

Kelly Barnhill „Kiedy kobiety były smokami”.

Kolejne moje spotkanie z prozą tej autorki. Proza jest bardzo dobra. I szkoda, że moje pierwsze spotkanie nie było tak satysfakcjonujące. Albo może dobrze zrewidować swoją opinię? 😉

Akcja powieści dzieje się w latach 50tych ubiegłego wieku. Rolą kobiety jest prowadzenie domu, bycie matką i podporządkowanie się mężczyźnie. Jednak co się stanie z kobietami, które nie chcą się temu podporządkować? Po prostu zostają smokami! Zostawiają swoje domy i rodziny i żyją wolne jako smoki. W książce poznajemy historię Alex, której matka porzuciła swoje marzenia o karierze naukowej, stając się żoną i matką. Jej siostra Marla w pewnym momencie wybiera nieskrępowaną wolność i przemienia się w smoka. Odtąd Alex zyskuje nową siostrę Beatrice, która tak w zasadzie jest jej kuzynką, co zostaje ukrywane, bo wiedza o smokach jest ukrywana i nie akceptowana w społeczeństwie. Kiedy jej matka umiera Alex musi zająć się sobą i siostrą i jest zdana tylko na siebie. Ona również marzy o studiach i osiągnięciu czegoś więcej. Czy jej się to uda? I jaką rolę odegrają w tym smoki?

Przepiękna opowieść, manifest feministyczny, który napotyka na fantastykę i poetyckie ujęcie tematu. Może nieco jednostronne. Jedyną pozytywną męską jest tu tylko starszy naukowiec profesor Gänz. Może ten zabieg na potrzeby powieści jest właściwy. Może jest to powieść tylko dla kobiet? A może to po prostu literacka baśń, która pilnuje reguł i wyraźnego podziału na dobro i zło? Muszę się zastanowić… Mnie książka się podobała. Ciekawa jestem Waszych opinii!

Za udostepnienie książki dziękuje Wydawnictwu Literackiemu.

Bez kategorii

Marian Keyes „Wakacje Rachel”.

Ksiazke czytałam bardzo długo, nie dlatego, ze mi się dłużyła, ale dlatego, ze po drodze przeczytałam kilka innych książek. Miałam więc tzw. przeskoki, gdzie musiałam sobie przypomnieć fabule. Mimo tego dziwnego czytania czytała się naprawdę dobrze. Na pewno jest to książka sprawnie napisana, obfituje w momenty pełne humoru. Jest tez pełna ciepła, mimo, ze tematyka tej książki nie jest do końca moja. Ale dzięki niej można uwierzyć w siebie, sile rodziny, przyjaźni, prawdziwej miłości….

Rache Welsh miesza w Nowym Jorku z daleka od swojej irlandzkiej ojczyzny. Żyje szybko i nie stroni od imprezowania często wspomagając się wszystkimi wyskokowymi używkami. Narkotyki są dla miej na porzadku dziennym, a impreza bez dawki koki nie może się odbyć. Wszystko kończy się jednak zagrożeniem życia Rachel i jej pobytem w szpitalu. Rodzina przywozi ja do domu i umieszcza w ośrodku odwykowym tzw. klasztorze. Na początku Rachel widzi ten pobyt jako ekskluzywne wakacje, gdzie czeka ja SPA i inne atrakcje. Z czasem pobyt okazuje się zupełnie czymś innym niż oczekiwała, a praca nad sobą nie jest łatwa. Czy Rachel uda się pokonać swoje złe przyzwyczajenia i odmieniona powrócić do swojego życia?

Książka jest ciekawa, tak jak pisalam wcześniej dobrze się czytała. Ciekawie było zajrzeć do psychiki osoby uzależnionej i przeżyć z nią różne wzloty i upadki. Tylko czy mi jest to potrzebne? Nie wiem. Naprawdę zżyłam się z bohaterka i życzyłam jej jak najlepiej. Jednocześnie miałam poczucie, ze jej problemy są takie dalekie ode mnie. Ciekawa lektura. Polecam.

Bez kategorii

Jacqueline West „Tajemnica Lost Lake”

Witajcie!

Dzięki uprzejmości Wydawnictwa Literackiego miałam okazje przeczytać najnowsza powieść Jacqueline West „Tajemnica Lost Lake”.

https://www.wydawnictwoliterackie.pl

Dodatkowo otrzymałam przemiły drobiazg w postaci klieszonkowej lampki. Mogę więc czytać po nocach nie przeszkadzając nikomu 😉

Książka jest rzeczywiście warta tego, żeby czytać po nocach 😉 Bardzo wciągająca. Polecam ja waszym dzieciakom.

11letnia Fiona właśnie z cala rodzina przeprowadziła się do małego miasteczka Lost Lake. jest to bardzo wygodne dla jej siostry Arden, która z zapałem trenuje łyżwiarstwo figurowe. W nowym miejscu zamieszkania ma ów wiele bliżej do hali treningowej. Wszyscy wydają się zadowoleni z nowego rozwiązania, jednak Fiona traci swoich zaufanych oprzojacioil i czuje się samotnie w nowym miejscu. Pewnego dnia w starej bibliotece znajduje książkę, która jest bardzo ciekawa i, jak się okazje opisuje wydarzenia, które miały miejsce właśnie w Lost Lake. Jaka tajemnice kryje to miejsce? Czy Fionie uda się ja rozwikłać i czy uda jej sile znaleźć nowych przyjaciół? 

Książka jest bardzo ciekawa. Ciekawie napisana, z wciągająca fabuła. Dostrzegam w niej tez pochwale czytania w obecnych czasach, gdy dzieciaki raczej przesiadują przy smartfonach, Nintendo i komputerach.  Może warto podsunąć te ksiazke waszym dzieciakom i zachęcić do czytania? 😉 Polecam!