Bez kategorii

Lilac Mills „Jingle Bells Kiss“.

Jak zapewne po wielu innych tego typu książkach nie spodziewałam się literatury wysokich lotów. Ot czytadło, trochę śmiesznie trochę poważnie, jakieś perypetie młodej kobiety w poszukiwaniu pana doskonałego. I rzeczywiście tak było. Bohaterka to jak zwykle naiwna, młoda osóbka, trochę za bardzo skupiona na sobie. Daisy jest w „szczęśliwym“ związku z Freddiem. Właśnie zbliżają się święta Bożego Narodzenia i Daisy oczekuje, że ukochany się jej oświadczy. Tymczasem wszystko toczy się zupełnie inaczej. Freddy nie jest już zainteresowany poważnym związkiem, Daisy musi się wyprowadzić do domu mamy i babci. Dodatkowo traci pracę i w same święta „ląduje” w szpitalu na ostrym dyżurze. Lekarz oczekuje się całkiem przystojny i być może jest nią zainteresowany. Czy jednak ten znajomość ma szansę rozwinąć się w coś głębszego? Uroczą historia w scenerii angielskiego Bożego Narodzenia. Omyłka goni omyłkę, jest śmiesznie a czasem poważnie. Całkiem dobra rozrywka. Bohaterów można nawet polubić 😉

Książkę otrzymałam gratis w wersji elektronicznej z księgarni thalia.de.

https://www.thalia.de/shop/home/artikeldetails/A1065964529

Bez kategorii

Zuzanna Patkowska „Klinika Doktora Marcha”.

Książka naprawdę bardzo mi się podobała. Ciekawe sf z naprawdę bardzo ciekawym pomysłem. Jeszcze się do tej pory z takim nie spotkałam.

Akcja rozgrywa się w małym amerykańskim miasteczku. Ludzkość nawiązała kontakt z pozaziemską cywilizacją Minerwian. Możliwe są także podróże w czasie, przeniesienie się do pozaziemskiej krainy, dzieci mają paranormalne zdolności itd. Wielu ludzi nie radzi sobie z tymi doświadczeniami i tu z pomocą przychodzi im Dr. March, który jest w połowie Ziemianinem a w połowie Minerwianinem, potrafi zatem wczuć się w obie nacje.

Książka jest zbiorem opowiadań, które wzajemnie się zazębiają. Naprawdę podziwiam wyobraźnię autorki, czytało się to bardzo ciekawie. Ciekawy pomysł, który został bardzo dobrze poprowadzony .

Dziękuję autorce za udostępnienie darmowego egzemplarza do recenzji.

Bez kategorii

Hannah Grace “Icebreaker”.

Romans między hokeistą i łyżwiarką figurową? To przecież może być ciekawe. Od jakiegoś czasu polubiłam literaturę new adult ze sportem w tle. Atmosfera amerykańskich collage’ów z ich swobodnym, wesołym podejściem do życia, gdzie króluje młodość i brak zobowiązań naprawdę działa na mnie relaksująco. No i do tego gorące seksowne sceny między młodymi ludźmi, czy naprawdę potrzeba więcej żeby przeżyć miłe chwile przy lekturze? Właśnie tego nie zabrakło i w tej pozycji. Szczerze muszę jednak przyznać, że mimo wszystkich plusów książka nie zadowoliła mnie w pełni.

Anastasia pilnie trenuje łyżwiarstwo figurowe i jest bardzo zgrana w parze sportowej ze swoim partnerem Aaronem. Nat jest kapitanem drużyny hokejowej. Nieoczekiwanie ich drogi przecinają się i po krótkim okresie niechęci zbliżają się do siebie. Najpierw naprawdę tylko na płaszczyźnie seksualnej, by krok po kroku zapoznać się ze sobą i odmienić życie każdego z nich.

Tak jak, już napisałam książka ma wiele zalet. Jednocześnie jest w jej akcji mała wiarygodność i konstrukcja książki nie jest spójna. Czasami miałam wrażenie że autorka goni po prostu od jednego aktu seksualnego do drugiego po drodze wypełniając książkę jakąś akcją. Nie żałuję czasu nad nią spędzoną, ale zdecydowanie mogłoby być lepiej.

Książkę otrzymałam w wersji elektronicznej od wydawnictwa Zysk i s-ka.

Bez kategorii

Wojciech Tut Chechliński „Żebrak i mściciel”.

Ciekawa pozycja, rozgrywająca się na przestrzeni wielu lat historia „normalnego” człowieka, którego za wszelką cenę próbuje wydobyć się z nizin społecznych. Akcja książki rozpoczyna się w latach 30stych ubiegłego wieku i trwa ponad dwadzieścia lat. Bartosz Bator jest żebrakiem, który dosłownie nie ma nic, żyje w nędzy i wędruje od domu do domu, od wsi do wsi usiłując zdobyć choć trochę jedzenia. Pewnego dnia zostaje dotkliwie pobity. Tak znajduje go Antoni, który opiekuje się odtąd nim i jego rodziną dając im pracę w godziwych warunki oraz oferuje zamieszkanie. Bartosz może liczyć na pomoc jego i jego żony Anny. Bartosz jednak nie zna pojęcia wdzięczności, być może po prostu nigdy się tego nie nauczył. Za wszelką cenę próbuje osiągnąć wysoki status społeczny zwracając się nawet przeciwko własnym dobroczyńcom. Nastaje wojna i okupacja, a następnie zagarnięcie kraju przez Sowietów i wprowadzenie nowej władzy- Bartosz staje się coraz bardziej bezwzględny w walce o dobrobyt i własną korzyść.

Książka jest wciągająca i ciekawa i mimo wielu stron czyta się ją z zainteresowaniem. Niejednokrotnie pytałam siebie jak to możliwe, żeby tak prostu człowiek przytaczał tak dobre i logiczne argumenty. Mimo jego wątpliwej moralnej postawy jest zdecydowanie inteligentny i zaradny. Zdecydowanie dłużyły się w książce rozmowy ideowe- wielostronne wykładania jak działa system, czy tłumaczenie motywów działania zgodnie z wyznawaną ideologią. Niemniej jednak uważam tę książkę za wartościową pozycje i dziękuję za udostępnienie darmowego egzemplarza w wersji elektronicznej.

Bez kategorii

Elle Kennedy „Kompleks grzecznej dziewczynki”.

Moje kolejne spotkanie z jedną z moich ulubionych autorek. Literatura Young adult w bardzo dobrym wydaniu.

McCanzie rozpoczyna studia na jednym z prestiżowych uniwersytetów na wybrzeżu. Pochodzi z bogatego domu, na wpływowych rodziców i chłopaka, z którym łączą ją podobne pochodzenie i doświadczenia. Wydawałoby się, że nie potrzeba jej już nic więcej do szczęścia. Jednak jej świat zmienia się po poznaniu Connora- chłopaka z lokalnej społeczności i kogoś diametralnie innego. Tylko, czy jego uczucia są rzeczywiście szczere?

Autorka po raz kolejny wraca do dobrze jej  znanego schematu: para która od początku przeżywa jakieś trudności, uczucie nie od początku ma szanse  rozwinąć się bezproblemowo. Każde z bohaterów boryka się też z indywidualnymi problemami rodzinnymi i z problemami z przeszłością. Nie wiem czemu, ale wydaje mi się, ze zabrakło tej książce czegoś nowego. Zderzenie święta bogatych o biednych to jakby całkiem ograny motyw. Książkę oczywiście czyta się łatwo i z zaciekawieniem, jednak brak jej oryginalności i tego czegoś co dostrzegałam w innych pozycjach autorki.

Za książkę dziękuję wydawnictwu Zysk i S-ka

Bez kategorii

Paula Uzarek „Spiritchaser”.

Czy pociągają Was nieco mroczne klimaty, duchy, opowieści z zaświatów? Sama nie wiem, jak yo ze mną jest. Jakieś mrożące, ociekające krwią historie o agresywnych istotach z zaświatów nie są dla mnie. Natomiast lekka opowieść o kontaktach z zaświatami może mi się spodobać. Tak też było z książką p. Pauli Uzarek, która tak naprawdę jest chyba opowieścią o poszukiwaniu własnej drogi w życiu i własnego ja.

Patrycję- Patinkę od zawsze fascynowały historie o duchach i mrocznych tajemnicach. Pochodząca z rodziny lekarzy dziewczyna decyduje się na studia na medycynie patomorfologii, jednak, gdy na pierwszych zdjęciach na prosektorium pacjentka, której ma dokonać sekcji zwłok zaczyna z nią rozmawiać Patinka po prostu ucieka z sali i decyduje się nie wracać ba studia. Zamiast tego pracuje jako charakteryzatorka na planie filmów grozy. Pewnego dnia jednak historia się powtarza i dziewczyna spotyka ducha, który z nią rozmawia i oczekuje pomocy w rozwiązaniu zagadki jego śmierci. Dobrze, że Patinka może liczyć na pomoc babci i nowo poznanego chłopaka.

Historia ciekawa, fajnie napisana. Może nie jest jakoś szczególnie intrygująca, akcja rozwija się raczej spokojnie, jednak mnie takie prowadzenie akcji odpowiada. Ze spokojem mogę polecić te książkę.

Dziękuję autorce i serwisowi Empik za przekazanie mi egzemplarza recenzenckiego.

Bez kategorii

Linn Skaber „Dorosłość. Wyznania.”

Książkę jak widzicie czytałam na czytniku. Tak się do niego przyzwyczaiłam, że ostatnio czytam tylko w taki sposób. Choć może dla tej książki tradycyjna lektura byłaby lepsza? Mój czytnik jest czarno- biały, więc umknęło mi sporo z kolorowych ilustracji. I tak ogólnie jakoś średnio zainteresowała mnie ta książka. To luźne refleksje na temat dorosłości. I, że tak powiem, autorka Ameryki nie odkryła. Wszystko to jakby już gdzieś było, nie widzę potrzeby wypowiadania rzeczy oczywistych. Poza tym nie urzekł mnie pesymizm przeważający w tej książce. Czy naprawdę dorosłość, dojrzałość to same porażki? Nie ujmuje mnie takie jednostronne ujęcie tematu. Książka nic wielkiego dla mnie nie wniosła. Także wg. mnie można przeczytać, ale nie trzeba 😉

Dziękuję za książkę Wydawnictwu Literackiemu.

Bez kategorii

Sher Lee „Fake Dates”.

Witajcie!

14 czerwca miała miejsce premiera książki Sher Lee „Fake Detes”.

Książka dla nastolatków o tematyce lgbtq? Muszę szczerze powiedzieć, że byłam nastawiona nieco sceptycznie, a jednocześnie ciekawa czegoś nowego. Sama historia jest jednak opisana z takim niesamowitym ciepłem, że naprawdę warto ją przeczytać. 

Dylan i cała jego rodzina ma korzenie singapursko- chińskie. Kilkanaście lat temu przeprowadzili się do Nowego Jorku. Dylan po śmierci mamy mieszka u cioci. Pomaga jej też w prowadzeniu niewielkiego baru z jedzeniem na wynos, z którego utrzymuje się cała rodzina. Nad barem mnożą się kłopoty, całej rodzinie grozi plajta i eksmisja. Wtedy Dylan postanawia wziąć udział w konkursie na księżycowe ciasteczka na święto Środka Jesieni. Jeżeli uda mu się zdobyć główną nagrodę uratuje nie tylko bar, ale i całą rodzinę.  Dylan poznaje też Teo- chłopaka z bogatej rodziny- między nimi rodzi się uczucie, które jednak będzie wystawione na wiele prób. Czy dane im będzie bycie razem? 

Książka to nowoczesna wersja baśni o Kopciuszku z podziałem na dobre i złe postacie. Tym razem jednak zaborczy i zły ojciec Teo otrzymuje szansę, żeby się zmienić. Czy ją wykorzysta? Więcej Wam nie zdradzę, zachęcam do przeczytania książki. Mam także niewielką uwagę: bardziej podobałaby mi się tytuł po polsku. 

Książkę otrzymałam od Wydawnictwa Literackiego.

Pozdrawiam!

Bez kategorii

Anna Brzezińska „Zmierzch świata rycerzy”.

Witajcie!

Zapraszam do recenzji książki Anny Brzezińskiej „Zmierzch świata rycerzy”, którą otrzymałem dzięki uprzejmości wydawnictwa Literackiego.

Jest to książka o historii, a czyta się jak zajmującą powieść. Dawno temu w szkole bardzo interesowałam się historią. Wiele do tej pory pozostało w mojej głowie. Jednak muszę przyznać, że wiele postaci z historii Francji, Belgii czy Włoch jest mi obcych. Autorka ukazuje znaczące postacie kobiece, które miały wpływ na historie tych narodów. I choć może nazwisko Lukrecji Borgii gdzieś mi się obiło o uszy to już Małgorzata z Yorku była dla mnie postacią całkowicie nieznaną. Ciekawie było poczytać o tym jaki wpływ miały te kobiety na historię. Ciekawie jednak było w ogóle zajrzeć do historii innych narodów. Często widzimy świat tylko z perspektywy Polski i Polaków. A tym czasem jesteśmy częścią wielkiej europejskiej historii i kultury. Ze zdumieniem możemy tez zauważyć jak bardzo inaczej żyło się w dawnych czasach. Jak bardzo to się wszystko zmieniło… Moja recenzja to jedynie luźna refleksja na temat tej pozycji. Jest ona źródłem wiedzy na temat historii na pograniczu średniowiecza i renesansu. Przeczytałam z zaciekawieni i polecam.

Bez kategorii

Maz Ewans „Vi, dziewczynka szpieg”. Licencja na luz.”

Całkiem niedawno wpadła mi w ręce przezabawna książka dla dzieci „Vi, dziewczynka szpieg. Licencja na luz”. Jeśli poszukujecie ciekawego prezentu np. na dzień dziecka to serdecznie Wam polecam tę książkę.

Vi wychowuje się z mamą i babcią. Podejrzewa, że jej mama nie jest taka, jak wszyscy rodzice. Mama to zapewne szpieg, który ukrywa swoją tożsamość. A więc Vi szpiegowanie ma tak jakby w genach. A co z tatą Vi? Czy gdzieś się ukrywa? I dlaczego? I co się stanie, gdy tata Vi pojawi się w najmniej oczekiwanym momencie? Dodatkowo okazuje się, że jest on sławnym… złodziejem. Vi pragnie dostać się do szkoły dla szpiegów, ale aby tego dokonać musi się wykazać i jak na prawdziwego szpiega przystało dokonać szpiegowskiej misji. Czy jej się to uda i czy uda się jej przekonać mamę do swojej wizji przyszłości? A może paradoksalnie przydatni okażą się w tym wszystkim znajomi taty ze środowiska przestępczego? Do tego Vi ma dopiero 11 lat i pragnie przede wszystkim dobrze się bawić. My też będziemy się bawić przy lekturze tej książki- wszak to licencja na luz.

Książka jest przezabawna, a fabuła wciągająca. Na pewno może spodobać się dzieciom. Mamy tu zabawne postacie, humor sytuacyjny, bawi też warstwa językowa książki- brawo dla tłumacza. Trochę żałuje, że postać chłopięca została ukazana w nieciekawym świetle. Może lepszy byłby duet szpiegowskich dzieciaków?  Książkę czyta się jednak z wielką przyjemnością. 

Dziękuję Wydawnictwu Literackiemu za przekazanie ebooka do recenzji.